Plany finansowe, jak je zrealizować?

Dlaczego pomimo wyznaczania sobie różnorodnych wyzwań w dziedzinie finansów nie osiągamy sukcesu? W jaki sposób zrealizować swoje cele dotyczące finansów oraz jak je formułować.

Plany finansowe, jak je zrealizować?

Konieczność stawiania osobistych wyzwań jest dla wielu z nas nieodłącznym elementem powitania nowego roku.

Jednak nie zawsze proces zmian zapoczątkowany podjęciem decyzji następuje. Dlaczego tak się dzieje? Odpowiedz na to pytanie zajęła już prawdopodobnie setki tomów w pracach doktorancki, magisterskich czy też innych opracowaniach a i tak, pomimo dogłębnej wydawało się znajomości tematu, nie znaleziono jednoznacznej odpowiedz na to pytanie.

Podejmując decyzję w jakiejkolwiek sprawie wytrwamy w niej i przystąpimy do działania tylko wówczas, gdy to będzie nasza decyzja, podjęta w zgodzie z naszymi wartościami w odpowiednim dla nas czasie.

Proces zmiany wymaga przejścia przez kilka etapów (działanie, zdarzenie, informacja zwrotna, weryfikacja, dostosowanie, sukces[1]) nie zawsze miłych i przyjemnych, dlatego też możliwy jest do przejścia tylko wówczas, gdy mamy odpowiednie do niego nastawienie.

Noworoczne postanowienia dotyczące zarządzania finansami podlegają tym samym prawą.

Określając swoje cele w dziedzinie finansów powinnyśmy odpowiedzieć na następujące pytania:

- jakie miejsce w moim systemie wartości zajmują pieniądze,

- jakie są moje przekonania dotyczące pieniędzy,

- czy stawiane cele są moimi celami,

- jak realizacja planów dotyczących pieniędzy wpłynie na mnie i moje otoczenie,

- czy stawiane cele są celami krótkoterminowymi czy długoterminowym,

- jakie działania powinnam podjąć, aby je zrealizować.

Ponadto ważne jest, aby wyznaczone cele zostały przez nas utrwalone, czyli aby nastąpiło wzmocnienie wizji poprzez działanie, afirmacje czy wizualizacje tak, aby w konsekwencji osiągnąć sukces.

Pamiętajmy, że proces zmiany to „spirala”, która wymaga od nas:

- konsekwencji,

- wyjścia poza strefę komfortu,

- podjęcia działań oraz wywołania zdarzeń będących ich skutkiem (nie zawsze jesteśmy w stanie przewidzieć, jaki efekt przyniesie nasze działanie zwłaszcza w fazie początkowej),

-wsłuchiwania się w informacje zwrotne (zarówno pozytywne i negatywne),

-weryfikacji uzyskanych informacji zwrotnych,

-ewentualnego dostosowania (przemodelowania) działania.

Jeżeli  zdecydujesz, że chcesz oszczędzać 100 zł miesięcznie to zacznij działać, odłóż 100 zł do puszki, zobacz czy nie wyciągniesz tych pieniędzy, jeśli tak zapytaj, dlaczego tak się dzieje, zmodyfikuj swoje zachowanie np. załóż konto oszczędnościowe tak, aby utrudnić sobie dostęp do pieniędzy a jednocześnie zobaczyć, że przynoszą zyski itd.

Autorka: Renata Mikulewicz

Kontynuuj czytanie » || Napisal dnia: 21.03.10. || Brak komentarza || Kategorie: Zarządzanie

Czy wiesz, czego naprawdę chcesz?

Żyć bez jasno określonego celu to jak jazda samochodem, bez świadomości i zastanowienia, dokąd się podróżuje. Owszem, może przez chwilę to frajda, zwłaszcza gdy podróżujesz sportowym samochodem albo limuzyną.

Na dłuższą metę jest to jednak jazda bez celu. Czasem trafia się na ciekawe miejsce, ale jeśli nie wiesz dokąd chcesz jechać, jaki jest cel Twojej podróży, może się to skończyć jedynie stratą czasu i energii.

Co takie życie ma wspólnego z prawem przyciągania?

Wbrew pozorom bardzo wiele. Gdybym wiedział o tym 2 lata temu, prawdopodobnie w tej chwili byłbym w zupełnie innym miejscu i robił coś zupełnie innego, albo to, co robię teraz, tylko byłoby to w bardziej zaawansowanej fazie, pozwalającej mi na niezależność finansową i emocjonalną.
Wtedy jednak byłem pod wrażeniem “Sekretu” i zapomniałem, że oprócz istnienia prawa przyciągania, potrzebne jest moje zaangażowanie. Wyobrażałem sobie, że wszystko pojawi się ot, tak z nieba. Wystarczy, że będę pozytywnie myślał. Najlepiej o wygranej w lotto. Książki, w których proponowano wyznaczanie celów, były dla mnie trochę sprzeczne z tym, co zobaczyłem w filmie, a potem przeczytałem w książce.

Dziś moje myślenie jest mocno odmienne.

Magnetyzm działa, jeśli wiemy, co jest celem naszego życia.

Gdybym zapytał teraz, czy wiesz, czego chcesz w życiu, co chcesz robić, jak żyć, jak brzmiałaby odpowiedź? Czy pojawiłaby się od razu, bez zastanowienia, czy potrzebne byłyby minuty, może godziny?

Ja chcę być bogata! – usłyszałem ostatnio odpowiedź, na podobne jak wyżej, zadane pytanie. Nie ma sprawy, ale tak samo myśli niemal 100% bezdomnych i bezrobotnych na całym świecie.

Pytanie: co robisz, by być człowiekiem bogatym? Nic. Chcę wygrać w lotto.

Może myślisz podobnie, że bogactwo spadnie z nieba, coś nagle się wydarzy i mnóstwo pieniędzy stanie się Twoją własnością. Nie trzeba wyznaczać żadnych celów, rozpisywać drogi dojścia na czynniki pierwsze. Po co? Jest SEKRET. Mogę wszystko przyciągnąć. Samo przyjdzie.

Tylko co? Czy wiesz, czego konkretnie chcesz? Czy może tylko chcesz być bogaty?

Jeśli wiesz, czego chcesz i myślisz o tym w każdej chwili, żyjesz tym i czujesz to tak wyraźnie całym sobą, że chwilami przeszywa Cię dreszcz, to sekret będzie działał na Twoją korzyść. Jeśli Twoja koncentracja na punkcie, do którego zmierzasz wynosi niemal 100%, to zaczną się dziać cuda.

Nie musisz od razu przestawiać swojego życia. Można robić to, co robiło się dotychczas, jeśli nie można tego ot, tak zmienić. Ale nie przeszkadza to w ciągłym koncentrowaniu się na tym, czego naprawdę chcesz. To jeden z podstawowych, jeśli nie najważniejszy warunek, by prawo przyciągania zaczęło działać i zaprowadziło Cię tam, dokąd każdego dnia biegną Twoje myśli, uczucia, pragnienia i cała Twoja istota.

Jeśli wiesz, dokąd idziesz, droga już Cię tak nie męczy, a wszystko, co się dzieje od pierwszego świadomego kroku, zaczyna działać na Twoją korzyść, świat konspiruje, by Ci się powiodło, a każdy dzień jest szansą, a nie ciężarem.

Wiesz już, czego chcesz w swoim życiu, co chcesz robić, co jest Twoją pasją i celem? Jeśli tak, cała reszta potrzebna do realizacji tego, na pewno zjawi się już niedługo.


Kontynuuj czytanie » || Napisal dnia: 21.03.10. || Brak komentarza || Kategorie: Psychologia

Tworzenie siebie

Czy zastanawiałeś się kiedyś co wspólnego mogą mieć ze sobą takie osoby jak Adam Małysz, Christian Dior i Albert Einstain. Oczywiscie wszyscy oni zdobyli sławę i są ludźmi sukcesu. Jest to oczywiście prawda, ale tylko częściowa.

Oni umieją i mieli odwagę zacząć robić coś, czego nie robi większość ludzi i zaraz dowiesz się o co chodzi.

Otóż, wspólny mianownik tych trzech osób to: UWAGA! – robienie tego, co sie kocha – to jest determinant ich sukcesów- również finansowych. Natomiast skutkiem tego jest wolność, oczywiście.

Czy osoby te, zajęły się swoimi dziedzinami dlatego że nie było dla nich żadnej innej alternatywy? Nie, oni dokładnie wiedzieli co chcą robić, wybrali jedną dziedzinę z wielu innych mżliwości, bo byli w stanie określić to, czego nie umie zrobić większość z nas z różnych względów. Mianowicie, potrafili opkreślić sami siebie i odpowiedzieć na pytanie: KIM JESTEM.

Zauważmy, że ludzie ci tak bardzo oddali sie swojej pasji, że cala reszta społeczeństwa określa pewne rzeczy i czynnosci używajac ich nazwisk, np. mowimy, że “ubieramy sie w Diora”. Gdy ktoś błyśnie inteligencją, wtedy nazywamy go Einstainem. Niektórzy potocznie mowią: “skoczyć Małyszem”. Co wiecej, o Adamie Małyszu mowi sie już nawet że nie skacze, a wręcz lata. I mimo tego, że nie odnosi tak spektakularnych sukcesów jak w poprzednich sezonach – to zawsze będzie sie już kojarzył wszystkim z perfekcyjnymi skokami i długimi lotami. Wniosek z tego taki, że jesteśmy tym, co robimy. A gdy robimy to, co nas uszczęśliwia i daje spełnienie – to właśnie jest wolność.

A dlaczego właściwie mamy być opłacani za to czego nie znosimy robić? Myślę, że najwyższy czas skończyć z takim podejściem do zarabiania i utrzymywania się. Dlaczegoby nie być opłacanym za bycie szczęśliwym? Życie jest po to, aby je przeżywać – zamiast próbować przetrwać, jakbyśmy byli w wiecznej niewoli.

Zatem, w czym problem? Myślę, że wśród nas nie brakuje osób odważnych i wytrwałych aby podjąć to wyzwanie. Problem leży zupełnie gdzie indziej. Większość z nas po prostu nie umie się określić, bo nigdy nie zastanawialiśmy się and tym. Wychowywano nas w wierze, że praca jest tylko środkiem do zdobywania pieniędzy i nie może być niczym przyjemnym. Przy tym, pracujemy tyle, że nie zostaje nam prawie w ogóle czasu na zastanowienie się co sprawia nam przyjemność, kim chcemy być i co tak na prawdę chcemy robić w życiu. W ten właśnie sposób zostaliśmy uzależnieni od pracy za pieniądze i wyścigu szczurów.

A czy ty, drogi czytelniku, wiesz kim jesteś i co chcesz robić w życiu? To naprawde warte jest zastanowienia, bo determinuje twoją wolność.

Autorka: Katarzyna Chudzik

Kontynuuj czytanie » || Napisal dnia: 21.03.10. || Brak komentarza || Kategorie: Rozwój osobisty

Pomysły na wyzwolenie z ekonomicznej dyktatury

“Pieniądz to nowa forma niewolnictwa odróżniajaca się od starej tym, że jest bezosobowa – nie ma relacji międzyludzkiej między panem a niewolnikiem” – Lew Tołstoj
Na ten cytat natknęłam się w filmie, do oglądania którego chcę dzisiaj zaprosić.

Czy zastanawiałeś/aś sie kiedykolwiek skąd biorą się pieniądze? Wiekszość z nas odpowiedziałaby zapewne: “z mennicy państwowej”. Jest to prawda ale tylko w części. Film, o którym wspomniałam nosi tytuł: “Pieniądze jako dług” (org. “Money as debt”), trwa 47 minut i w bardzo prosty i przejrzysty sposób ukazuje mechanizm kreowania pieniędzy, sposób działania systemu finansowo-bankowego i stopień naszego “uwikłania” w ten niewolniczy system. Autorzy filmu podają również pomysły uzdrowienia lub raczej zastąpienia obecnego systemu innymi. Pojawiają się tam pomysły powrotu do systemu opartego na złocie, większej ingerencji i kontroli rządów, jak również zamiany długów na godziny pracy.

Ufam, że video rozjaśniło nieco obraz rzeczywistości, w jakiej obecnie żyjemy. Myśle, że chyba każdy po obejrzeniu tego filmu ma podobny niesmak i odczucie, mówiące cicho: “coś trzeba z tym zrobić!”. I choć, żaden sposób uzdrowienia tego systemu nie zadziała od razu i w 100 procentach, to warto jest przyjrzeć się każdemu pomysłowi, bo przecież gdzieś trzeba zacząć, a często metoda małych kroczków działa cuda… Dlatego, idę za ciosem i przedstawiam własne pomysły:

1. Jednym ze sposobów wyzwolenia się z ekonomicznej dyktatury banków i wyrwania sie hydrze wszechobecnych i często absurdalnych podatków jest na przykład wymiana barterowa. Krótko mówiąc jest to bezpośrednia wymiana towarów i usług. Biorąc pod uwagę takie wynalazki jak inetrnet można bez wiekszego problemu znaleźć partnera do takiej wymainy. Ma to tę zaletę, że korzystać z tego mogą nie tylko firmy ale i jednostki -zwykli ludzie, wszystko jest kwestią dogadania się.

2. Drugi z pomysłów wiąże się z informacjami. Jak wspominałam już wielokrotnie w moich poprzednich postach, żyjemy w epoce informacyjnej. Aktualnie, to informacja determinuje nasz byt i jakość życia. Wobec tego, proponuję przyjąć zasadę dobrowolnej opłaty za informacje, dzięki którym w naszym życiu zaszła jakaś pozytywna zmiana. Osobiście przyjęłam takie oto reguły:

*płacę ludziom, od których uzyskałam informacje pomocne w podniesieniu jakości mojego życia na dowolnej płaszczyźnie (przy czym opłata następuje już po wykorzystaniu przeze mnie tej informacji ze skutkiem pozytywnym – dzięki temu wyeliminowane są tzw. “bzdury”)

*jedyną osobą oceniającą przydatność informacji i ustalającą kwotę płatności jestem ja (dla kogoś innego ta sama informacja może okazać się bezwartościowa)

*jeśli wartościowa informacja pochodzi z nieznanego źródła, lub nie mam konatktu z autorem, wtedy wspomagam potrzebujących, np. organizację charytatywną, żebraka na ulicy, itp. (nie chodzi o to komu płacimy, ale o to, aby pobudzić przepływ gotówki, a przede wszystkim przepływ pozytywnej energii)

*nie ma żadnych limitów górnych ani dolnych w odniesieniu do płatności za informacje

Pomysł ten, podobnie jak w przypadku barteru indywidualnego, pozwala ominąć “krwiożerczy” system fiskalny, a elastyczność i brak limitów w kwestii opłat minimalizuje ryzyko wykorzystywania kogokolwiek przez kogokolwiek.

Jeśli wydaje ci się, że to nie ma szans upowrzechnienia, to proszę zwrócić uwagę chociażby na kelnerów, których zarobki w lwiej części składają się z napiwków. Innymi słowy, ta grupa zawodowa utrzymuje się prawie wyłącznie z dobrowolnie wnoszonych opłat dawanych przez obsługiwanych klientów. O ile mi wiadomo, system prawny żadnego kraju nie reguluje czegoś takiego jak napiwki. Po prostu ktoś kiedyś zaczął to robić (tzn. wynagradzać według swojej woli za coś wartościowego) i praktykuje się to do dziś.

Zacznijmy zatem “dawać napiwki” za informacje. Ja już zaczęłam…

Kontynuuj czytanie » || Napisal dnia: 21.03.10. || Brak komentarza || Kategorie: Rozwój osobisty

Jak podejmować skuteczne decyzje?

Skuteczni ludzie wcale nie podejmują wielu decyzji. Koncentrują się tylko na tych ważnych. Nie spieszą się też nadmiernie z ich podejmowaniem. Wiedzą, że najbardziej skomplikowana decyzja to rozstrzygnięcie pomiędzy dobrym i złym kompromisem, i nauczyli się odróżniać jeden od drugiego.

Wiedzą, że jeśli decyzja nie zostanie “obrócona w czyn”, nie jest żadną decyzją, jest co najwyżej dobrą intencją.

1. Sytuacja ogólna czy wyjątkowa?

W pierwszej kolejności osoba podejmująca decyzję zadaje sobie następujące pytania: “Czy mam do czynienia z sytuacją ogólną czy wyjątkową?”, “Czy chodzi o coś, co ma wpływ na wiele różnych zdarzeń, czy też o jednorazowe zdarzenie, z którym trzeba sobie poradzić?”. Jeśli sytuacja ma charakter ogólny, z reguły trzeba na nią zareagować. Jeśli mamy do czynienia z wyjątkiem, wystarczy zająć wobec niego jakąś postawę i potraktować go takim, jaki jest. Wszystkie zdarzenia, poza tymi naprawdę wyjątkowymi, wymagają ogólnych rozwiązań. Wymagają ustalenia reguł, polityki i zasad. Gdy zostaną stworzone właściwe zasady, wszystkie przejawy tej samej sytuacji ogólnej będą mogły być potraktowane z zastosowaniem tych samych reguł do konkretnych okoliczności. Zdarzenia naprawdę wyjątkowe powinny być traktowane indywidualnie. Dla wyjątków nie można określić reguł.

2. Charakterystyka decyzji.

Zastanawiając się nad warunkami, jakie powinna spełniać skuteczna decyzja, osoba podejmująca decyzję szuka odpowiedzi na pytania: “Jakie cele chcemy zrealizować przez naszą decyzję?”, “Jakie warunki musi spełniać decyzja, żeby była adekwatna do celu?” Przemyślenie warunków brzegowych decyzji potrzebne jest do tego, żeby wiedzieć jakie jest niezbędne minimum dla rozwiązania problemów, ale też do tego, żeby wiedzieć, kiedy z takiej decyzji zrezygnować. Każdy może podjąć złą decyzję – tak naprawdę każdemu na pewno się to kiedyś zdarzy. Nikt nie musi jednak podejmować decyzji, o której już na wstępie wiadomo, że nie spełnia warunków brzegowych.

3. Co jest słuszne.

Trzeba zacząć od tego, co jest słuszne, a nie od tego, co jest możliwe do zaakceptowania (nie mówiąc już o tym, kto ma rację), ponieważ w końcu zawsze trzeba będzie pójść na jakiś kompromis. Jeśli ktoś nie wie, co jest odpowiednie, by spełniać określone warunki brzegowe, na pewno nie potrafi też odróżnić dobrego kompromisu od złego – i skończy na tym złym. Zamartwianie się tym, co jest możliwe do zaakceptowania, o czym jednak nie mówić, by nie napotkać oporu, jest bezowocnym marnowaniem czasu. Rzeczy, którymi się ktoś zamartwia, nigdy się nie zdarzają. Sprzeciwy i trudności pojawiają się natomiast tam, gdzie nikt się ich nie spodziewał, więc nic nie osiągniemy zastanawiając się nad tym “co jest możliwe do zaakceptowania”? W procesie poszukiwania odpowiedzi na tak zadane pytanie z reguły rezygnujemy z rzeczy ważnych i tracimy szansę na znalezienie skutecznej, a tym bardziej właściwej odpowiedzi.

4. Wprowadzenie decyzji w życie.

Przekładanie decyzji na działanie jest najbardziej czasochłonne. Decyzja nie jest skuteczna, dopóki nie zostaną w niej zawarte działania, jakie trzeba w związku z nią podjąć. Tak naprawdę żadnej decyzji nie można uznać za podjętą, zanim nie zostanie przełożona na kroki do wykonania w ramach czyichś obowiązków i na czyjąś odpowiedzialność. Do tego pozostaje tylko dobrą intencją. Przekształcenie decyzji w działanie wymaga odpowiedzi na kilka różnych pytań: “Kto musi wiedzieć o tej decyzji?”, “Jakie działania należy podjąć?”, “Jak powinny one wyglądać, by ludzie, którzy mają je podjąć, mogli to zrobić?”

5. Obserwacja skutków.

Decyzje są podejmowane przez ludzi, a ludzi są omylni. W najlepszym wypadku skutki ich działania są nietrwałe. Nawet najlepsza decyzja może okazać się zła, a najbardziej skuteczna może się zdezaktualizować. Trzeba więc pamiętać o późniejszym obserwowaniu skutków podejmowanych decyzji. Aby obserwować skutki, potrzebny jest zorganizowany system informacji. Potrzebne są raporty, liczby, wykresy, jednak osobiste sprawdzenie jest najlepszym, jeśli nie jedynym sposobem na przekonanie się, czy założenia, na podstawie których została podjęta decyzja, są nadal słuszne, czy straciły już na aktualności i czy wymagają ponownego przemyślenia. Każdy powinien liczyć się z tym, że wcześniej czy później założenia stracą na aktualności, bo rzeczywistość nie pozostaje długo niezmienna.

Proces podejmowania decyzji nie może się ograniczać tylko do niewielkiej grupy osób na samym szczycie władzy w organizacji. W taki czy inny sposób dojdzie do tego, że niemal każdy ekspert w firmie będzie musiał sam podjąć jakąś decyzję lub przynajmniej odegrać aktywną, inteligentną i niezależną rolę w procesie podejmowania decyzji. Uprawniając podwładnych zajmujących odpowiedzialne stanowiska do podejmowania decyzji w znacznym stopniu wpływamy na ich zdolność do skutecznego działania.

A Ty jaką skuteczną decyzję podejmiesz dzisiaj?

Na podstawie książki  Petera F. Druckera “Myśli przewodnie Druckera”.

Autorka: Kamila Malanowicz

Kontynuuj czytanie » || Napisal dnia: 21.03.10. || Brak komentarza || Kategorie: Rozwój osobisty

Odpręż się i wykorzystaj potencjał swojego mózgu

Jeśli chcesz się dowiedzieć w jaki sposób możesz usprawnić utrwalanie wiedzy w Twoim umyśle – przeczytaj ten artykuł. Wielu ludzi nie zdaje sobie sprawy z tego, jak zbawienny wpływ na nasz organizm a w efekcie na uczenie się ma umiejętność relaksowania się. Sprawdź, jaka jest ona ważna.

Odpręż się i wykorzystaj potencjał swojego mózgu.

Czy wiesz co zrobić, żeby Twój mózg uczył się sprawniej? Tutaj chcę zaprezentować metodę, dzięki której wykorzystasz lepiej potencjał swojego mózgu..

Bardzo ważnym w procesie uczenia się elementem jest umiejętność relaksacji. Każde napięcie obniża możliwość mózgu do zapamiętywania lub skupienia. Jeśli napięcie się przedłuża, organizm staje się coraz bardziej wyczerpany a co za tym idzie, umysł przestaje pracować efektywnie.

Relaksacja pozwala uwolnić się od stresów minionego dnia i naładować nową energią. Podczas relaksacji można wprowadzić mózg w zmienionego stanu świadomości., podczas którego mózg pracuje z większą ostrością, receptywnością, a przez to bardziej skutecznie. Jak to się dzieje? Otóż Twój mózg pracuje na trzech poziomach świadomości w zależności od działań jakie wykonujesz.

Te trzy poziomy można określić jako fale mózgowe, które widoczne są na encefalogramie. Te trzy rodzaje fal to alfa, beta i theta – odpowiadają one różnym częstotliwościom. Jeśli działasz świadomie, w tym momencie dominują fale beta – poświęcasz wtedy uwagę danej czynności np. rozmawiasz, rozmyślasz nad jakimś konkretnym problemem, lub uczysz się jak prowadzić samochód.

Kiedy jednak „odpływamy”, zaczynamy marzyć, robimy coś bez udziału uwagi, dominujące są wtedy fale alfa. Natomiast fale theta, które bardzo mocno podnoszą receptywność, rzadko występują na jawie. Jeśli jednak poświęcisz odrobinę treningu i nauczysz się wprowadzać w stan relaksacji, możesz osiągnąć dzięki niemu bardzo wysoką zdolność rozwiązywania problemów oraz zwiększenie intuicji.

Kiedy wprowadzisz swój umysł w stan zwiększonej receptywności, czyli stan alfa lub theta, po prostu ułatwisz swojemu umysłowi uczenie się. Dzięki temu zwiększysz także rozumienie i pogłębisz przyswojenie zdobytych wiadomości. W ten sposób będzie możliwe łatwiejsze odtworzenie ich w każdej sytuacji.

Do osiągania tego rodzaju stanu bardzo dobrą metodą jest Trening Autogenny Schulza, podczas którego osiągniesz stan głębokiej relaksacji przy zachowaniu pełnej świadomości.
Doktor Schulz, który jest autorem tej metody stwierdził, że w tym stanie mocy nabiera wizualizacja oraz przyspieszają procesy związane z pracą umysłu. Według Schulza, wielu jego pacjentów dokonało dzięki jego treningowi

Jeśli więc chcesz coś dobrze zapamiętać, nauczyć się, rozwiązać jakieś trudne zadanie – odpręż się, pozwól sobie odpłynąć na chwilę. Zapewniam, że będzie to czas dobrze wykorzystany.

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej na temat treningu autogennego Schulza, to zachęcam do przejrzenia książki pt. „Jak uczyć się szybko i skutecznie” Christiana Drapeau, której korzystałem pisząc ten artykuł.

Autor: Władysław Ochojski

Kontynuuj czytanie » || Napisal dnia: 21.03.10. || Brak komentarza || Kategorie: Psychologia

Wystarczy tylko czegoś mocno chcieć… NIE DZIAŁA !

Mówi się, że jeśli czegoś naprawdę mocno chcesz, to wcześniej czy później to dostaniesz. To stwierdzenie daje co prawda nadzieję i dużo pozytywnej energii, ale nie jest ono do końca prawdziwe.

Mówi się, że jeśli czegoś naprawdę mocno chcesz, to wcześniej czy później to dostaniesz. To stwierdzenie daje co prawda nadzieję i dużo pozytywnej energii, ale nie jest ono do końca prawdziwe. Powiem więcej, jego stosowanie w praktyce może być dużą przeszkodą w realizacji twoich marzeń.

Pewnie czytasz to teraz i zastanawiasz się co ja tu za brednie wygaduje. Pozwól, że ci to wyjaśnię. Jak już napewno wiesz, nasze myśli kształtują nasze życie. To o czym najwięcej myślisz pojawia się w twoim życiu. I teraz przykładowo jesteś chory więc myślisz – chce być zdrowy. Ciągle o tym myślisz, powtarzasz sobie to w głowie i masz nadzieje, że zgodnie z prawem przyciągania to otrzymasz. I masz racje – DOSTANIESZ. Tylko muszę cię zmartwić, ponieważ nadal będziesz chory! Nie zdziw się, jeśli twój stan zamiast się poprawić jeszcze bardziej się pogorszy.

“Jak to?” – zapytasz. Co robię źle, gdzie popełniam błąd? Po prostu za bardzo skupiasz się na CHCENIU. Chcę być zdrowy, bogaty, szczęśliwy, mieć nowy samochód… ale jak wiesz prawo przyciągania daje ci to na czym skupiasz swoją uwagę. Rok temu chciałeś być bogaty a więc zgodnie z twoją prośbą dalej jesteś biedny, czyli dalej CHCESZ być bogaty. Zastanawiasz się, gdzie to bogactwo? Robiłeś wszystko jak ci mówiono ale to nie działa! Otóż działa! Tylko za bardzo chciałeś. Przecież masz dokładnie to, czego chciałeś. Zamiast skupiać na pożądanym efekcie (gotówka, zdrowie, partner…) ty cały czas myślałeś  CHCĘ! w ten sposób wysyłasz sygnał NIE MAM, BRAKUJE MI…, a jak wiesz, twoje życzenie jest dla wszechświata rozkazem!

Nie myśl, że nie możesz niczego chcieć bo i tak to się nie spełni. Miej marzenia ale myśl, że to czego pragniesz masz już TERAZ. Wizualizuj sobie pożądany stan. Myśl w taki sposób, jakbyś już tej chwili był zdrowy. Chcesz założyć rodzinę – wyobrażaj sobie jak jesteś z wymarzonym partnerem i dziećmi na spacerze. Nasz umysł jest cudownym narzędziem, ale jest niedoskonały, ponieważ możesz go oszukać. Podświadomość bierze wszystkie myśli za prawdziwe! Nie widzi różnicy między fantazją a rzeczywistymi faktami.

Przykładowo masz długi, nie masz  grosza przy duszy, a chcesz żyć w dobrobycie i mieć dużo forsy. Przestań więć ciągle powtarzać “chcę być bogaty”. Stwórz wizje swojej upragnionej rzeczywistości i UWIERZ, że już to masz. Jednak twoja wiara musi być prawdziwa. Jeśli w głębi duszy będziesz uważał, że twoja wizja jest nieprawdziwa nic się nie zmieni. Nie możesz też dopuszczać sprzecznych myśli do swojej świadomości. Twoje wyobrażenie musi być tak wyraźne, żebyś czuł się tak jakbyś naprawdę tam był. Zobacz w swojej wyobraźni, jak wydajesz pieniądze, żyjesz w luksusie, cieszysz się wspaniałym zdrowiem, masz szczęśliwą rodzine… oto cała sztuka.

Kontynuuj czytanie » || Napisal dnia: 21.03.10. || Brak komentarza || Kategorie: Psychologia

Sukces to droga…

O tym jak ważne jest wyznaczanie celów słyszał chyba każdy kto się interesuje rozwojem osobistym. Twoje spisane marzenia to port do którego płyniesz. Bez nich dryfujesz na oceanie życia. Ktoś kto nie ma celu płynie ale nie wie dokąd.

O tym jak ważne jest wyznaczanie celów słyszał chyba każdy kto się interesuje rozwojem osobistym. Twoje spisane marzenia to port do którego płyniesz. Bez nich dryfujesz na oceanie życia. Ktoś kto nie ma celu płynie ale nie wie dokąd.

Oczywiście samo wyznaczenie celu nie wystarczy żebyś osiągnął swoje zamierzenia. Musisz wszystko rozplanować, podzielić na mniejsze zadania i działać. A więc krok po kroku dążysz do swojego upragnionego celu. Nawet jak spotykasz przeszkody nie poddajesz się i idziesz dalej aż w końcu ci się udaje.

Jesteś z siebie dumny, osiągnąłeś to co przed kilkoma miesiącami wydawało się niewykonalne. Masz nowy samochód, zarobiłeś 50 tys. , masz swoja firmę… (wstaw tutaj co chcesz). Czujesz się cudownie, wspaniale i po kilku dniach coś zaczyna się psuć. Twoje samopoczucie zaczyna się pogarszać i odczuwasz dziwną pustkę. Zastanawiasz się co jest nie tak ? Przecież mam to czego chciałem. Postanawiasz więc osiągnąć więcej. wyznaczasz nowy cel, osiągasz go i chwile jest fajnie ale później dalej okazuje się że coś dalej nie gra.

Powiem ci, że nie będzie grało dopóki nie zrozumiesz że najważniejsza jest DROGA do celu a nie samo osiągniecie celu. Nie chodzi mi oczywiście o to żebyś przestał spełniać marzenia i nic nie robił. Chciałbym tylko zwrócić twoją uwagę na pewną bardzo ważną kwestię.

A mianowicie że samochód, dom, partner nie dadzą ci szczęścia. Rzeczy materialne zapewniają przyjemność ale nie ma co się łudzić że po ich zdobyciu będziesz naprawdę szczęśliwy. Ale nie tędy droga. Szukaj wewnątrz a nie na zewnątrz. PRAWDZIWE SZCZĘŚCIE po pierwsze możesz znaleźć tylko w SOBIE a po drugie tylko TERAZ!

Istnieje tylko boskie teraz. Wczoraj i jutro to tylko złudzenie. Prawdziwe życie toczy się w chwili obecnej. Znajdź szczęście w KAŻDYM kroku na drodze do celu. Nawet jeśli teraz twoja sytuacja cię zadowala zaakceptuj ją taką jaka jest a dopiero później zmieniaj. Nie będziesz szczęśliwy gdy osiągniesz swój cel, jeśli nie jesteś szczęśliwy TERAZ. Unikniesz wtedy rozczarowania gdy twoje marzenie się spełni.

Skoncentruj się na każdym szczeblu na drabinie do sukcesu. Nawet jeśli ma ona 100 szczebli. Bądź całym sobą tu gdzie jesteś obecnie. To co robisz teraz jest najważniejsze. Wyznaczenie celu jest potrzebne, żebyś wiedział, co masz robić. Myśląc jednak że dopiero po spełnieniu marzenia osiągniesz niebo skazujesz się na piekło teraz. Nie czekaj więc na szczęście, bo możesz się nie doczekać. Bądź szczęśliwy już teraz!

Kontynuuj czytanie » || Napisal dnia: 21.03.10. || Brak komentarza || Kategorie: Psychologia

Czy chce Ci się żyć?

Zastanawiam się, co sprawia, że ludziom chce się żyć. Oczywiście zakładając, że CHCE im się żyć. Bo niektórym być może nie chce się, a że żyją to tylko kwestia rozpędu, którego kiedyś nabrali i jeszcze nie wyhamowali. Toczą się.

Ale co sprawia, że CHCE się żyć? Co jest motorem, paliwem życia? Ty wiesz?

Ja, żyję bo chcę i coraz bardziej żyję tak jak chcę żyć. Coraz bardziej czuję swoje życie jako swoje.

Powoli, bardzo powoli zdejmuję maski, których mam bez liku na różne okazje. Gromadzę je od najmłodszych lat. Odkąd uzyskałem jako taką świadomość o co chodzi w tym życiu – według dorosłych oczywiście- robę sobię maski. Tak się już porobiło, że w pewnym momencie nie wiedziałem, kim i jaki naprawdę jestem. To udawanie ciągle kogoś innego, by dopasować się do sytuacji, do okazji, do ludzi których spotykałem, do ludzi z którymi żyję, sprawiło, że maski stały się cześcią mojego życia. Stały się mną. Taka wielowątkowa schizofrenia, społecznie akceptowana, ze względu na to, że 99% spłołeczeństwa na nią choruje, więc nie da się tego wyleczyć. Jest czymś z czym się po prostu żyje. Ciężko się z tego wyleczyć, bo to grozi wieloma niedogodnościami, często odrzuceniem, potępieniem, oceną, osądami, skazaniem na banicję, wyrzuceniem poza nawias. Jest inny niż my – mówią chorzy. NIe jest ważne, że pokazał iż można wyleczyć sie z choroby. Ważne, że może stać się wyrzutem dla tych, którym nie starcza odwagi i chęci by samemu zacząć się z masek leczyć.

Chce mi się żyć coraz bardziej, bo odkrywam jak piękne jest moje życie. Jak niebanalne, niepowtarzalne, mimo popełnianych błędów. Odkrywam, że mogę być szcześliwy sam ze sobą, odkrywając dzięki innym fundamentalną prawdę, żę szczęście to nie coś, co czerpię z zewnątrz. Szczęście to rezultat miłości, która emanuje ze mnie. To jak magiczna kuchania, w której wszyscy mogą najeść się do syta, bo wszystko, czego zapragnę, mam pod dostatkiem, mogę obdzielić tym wszytkich, którzy się pojawią. To kuchnia w której serwowana jest miłość w przeróżnej postaci. Jej źródło bije we mnie. Nik nie musi jej przynosić. NIkt nie musi nic robić, by dostać taką porcję, jaką tylko potrafi “zjeść”. Ja mam przy tym wiele radości i szczęścia.

Dlatego chcę żyć. Jeszcze czasem mam problemy , bo źródło mojej miłości mi się zapycha, ale jest coraz lepiej i to sprawia, że coraz bardziej chce mi się żyć. Myślę, że o to w życiu chodzi, by taką magiczną pełną miłości kuchnię prowadzić, gdzie każdy kto przyjdzie napełni sie miłością bez płacenia, robienia czegoś w zamian za nią, spełniania zachcianek dawcy, zmnieniania się wg wizji obdarowującego, poczucia obowiązku, że musi dać coś w zamian za miłość.

Chce mi się żyć, choć pod wieloma względami to życie dalekie jest od doskonałości. I nigdy doskonałe nie będzie. Ale za to może być pełne miłości. Takiej, kórej nigdy nie zabraknie. Takiej, która pozwoli mi być takim jakim jestem, bez całej sterty masek. Miłości, która pozwoli innym być takimi jakimi są, bez konieczności zmiany wg mojego chcenia, czy wymagania. Prawdziwa miłość nie wymaga, by inni się zmieniali. Prawdziwa miłość pozwala im być takimi, jacy są. Dlatego chce mi się żyć. Chcę żyć jak najdłużej, by jak najdłużej cieszyć się miłością.

Kontynuuj czytanie » || Napisal dnia: 21.03.10. || Brak komentarza || Kategorie: Psychologia

6 zasad kierowania ludźmi

Czy zastanawiałeś się kiedyś nad tym co tak naprawdę sprawia, że ludzie którymi kierujesz chętnie i skutecznie realizują powierzone im zadania? Co powoduje że angażują się w sprawy firmy, są lojalni, odpowiedzialni i samodzielni? Chcę Ci dzisiaj przedstawić 6 prostych zasad wspierających każdego menedżera w skutecznym kierowaniu ludźmi.

Oto one:

- uczyń ludzi osią swojej organizacji.

- kieruj się zasadami, które głosisz.

- okazuj ludziom szacunek.

- nie bój się kontrolować i oceniać.

- zapewnij ludziom wsparcie, którego potrzebują.

- bądź coraz lepszy.

1. UCZYŃ LUDZI OSIĄ SWOJEJ ORGANIZACJI.

Ludzie są najważniejsi! To oni tworzą organizację. Spraw, by w Twojej firmie/dziale/zespole poczuli się jak u siebie. Przedstaw im swoją wizję i kierunek rozwoju firmy/działu/zespołu a następnie pozwól Twoim ludziom samodzielnie określić ich cele. Staraj się dostosować organizacją do potrzeb i możliwości Twoich pracowników. Stwórz im warunki do tego, żeby w pełni angażowali się w sprawy firmy. Często pytaj ich o zdanie w ważnych kwestiach i uważnie ich słuchaj. Zachęcaj do pracy zespołowej. Pozwalaj ludziom realizować własne pomysły. Zaangażowani ludzie dają z siebie więcej i chętniej!

2. KIERUJ SIĘ ZASADAMI, KTÓRE GŁOSISZ.

Bądź uczciwy i sprawiedliwy! Jesteś dla swoich ludzi przykładem do naśladowania czy tego chcesz, czy nie. Bądź więc spójny z tym co głosisz. Pokaż ludziom swoim przykładem jak się pracuje. Daj im przykład utrzymania dyscypliny. Wzmacniaj w nich poczucie odpowiedzialności dając im przykład takiego zachowania. Twoi ludzie od razu wyczują fałsz, jeśli w Twoim zachowaniu zauważą sprzeczność w stosunku do tego, co im mówisz.

3. OKAZUJ LUDZIOM SZACUNEK.

Motywacja rodzi się z szacunku! Płać uczciwie. Nagradzaj inicjatywę. Dziękuj za wykonaną pracę. Rozmawiaj z ludźmi. Proś zamiast żądać. Pomóż swoim ludziom uwierzyć w samych siebie. Rozwijaj ich. Rozwijaj ich mocne strony. Podkreślaj zasługi. Świętuj sukcesy.

4. NIE BÓJ SIĘ KONTROLOWAĆ I OCENIAĆ.

Ludzie będą szanowali pracę, którą i Ty będziesz szanował! Kontrolując i oceniając nie tylko sprawdzasz jak wykonywane są zadania, ale też okazujesz zainteresowanie i szacunek dla pracy swoich podwładnych. Dzięki temu upewniasz się, jak sobie radzą i czy potrzebują jakiegoś wsparcia z Twojej strony. Czują, że to co robią jest dla Ciebie ważne.

5. ZAPEWNIJ LUDZIOM WSPARCIE, KTÓREGO POTRZEBUJĄ.

Wspieraj ludzi, kiedy tylko tego potrzebują pomocy! Twórz swoim podwładnym jak najlepsze warunki do pracy. Daj im poczucie bezpieczeństwa. Pozwalaj im na błędy, ale wymagaj, żeby wyciągali z nich wnioski i poprawiali swoją pracę. Zapewnij im warunki do rozwoju. Wyślij na szkolenie, kiedy tego potrzebują. Przekazuj im uprawnienia i oczekuj samodzielności. Udostępnij potrzebne narzędzia.

6. BĄDŹ CORAZ LEPSZY.

Trening czyni mistrza! Bądź kompetentny. Rozwijaj się. Pokazuj swoje mocne strony i nie ukrywaj swoich słabości. Doskonal się. Upraszczaj wszystko wokół siebie – proste jest piękne. Korzystaj ze szkoleń lub coachingu. Ucz się od innych.

No dobrze, to znasz już zasady skutecznego kierowania ludźmi. Pewnie zastanawiasz się teraz, co Ci to da i czy zastosowanie powyższych zasad sprawdzi się w praktyce? Tego teraz nie wiesz. A po czym to poznasz?

Na podstawie: “Leadership Tool Box. Ludzki kontekst przywództwa”. Robert St. Bokacki.

Autorka: Kamila Malanowicz

Kontynuuj czytanie » || Napisal dnia: 21.03.10. || Brak komentarza || Kategorie: Zarządzanie