<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Szczęście, zdrowie, sukces</title>
	<atom:link href="http://www.bkkk-cofund.org.pl/?feed=rss2" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.bkkk-cofund.org.pl</link>
	<description>Przedruki interesujących artykułów</description>
	<lastBuildDate>Wed, 14 Jul 2010 03:30:11 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.8.4</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Nieśmiałość</title>
		<link>http://www.bkkk-cofund.org.pl/?p=51</link>
		<comments>http://www.bkkk-cofund.org.pl/?p=51#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 14 Jul 2010 03:30:11 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Psychologia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.bkkk-cofund.org.pl/?p=51</guid>
		<description><![CDATA[Czym jest nieśmiałość?  Nieśmiałość to stan, którego doświadczyła większość z nas – czasem w  mniejszym, a czasem w ogromnym stopniu. Nieliczni tylko twierdza, że  obce są im podobne odczucia.  Czasami zadajemy sobie pytanie: czy nieśmiałość to wada czy zaleta?  Jednak ja osobiście nie ujęła&#8230;
Czym jest nieśmiałość?
Nieśmiałość to stan,  którego [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Czym jest nieśmiałość?  Nieśmiałość to stan, którego doświadczyła większość z nas – czasem w  mniejszym, a czasem w ogromnym stopniu. Nieliczni tylko twierdza, że  obce są im podobne odczucia.  Czasami zadajemy sobie pytanie: czy nieśmiałość to wada czy zaleta?  Jednak ja osobiście nie ujęła&#8230;</strong><br />
<strong>Czym jest nieśmiałość?</strong></p>
<p>Nieśmiałość to stan,  którego doświadczyła większość z nas – czasem w mniejszym, a czasem w  ogromnym stopniu. Nieliczni tylko twierdza, że obce są im podobne  odczucia.</p>
<p>Czasami zadajemy sobie pytanie: czy nieśmiałość to wada  czy zaleta? Jednak ja osobiście nie ujęłabym tego w ten sposób, bowiem  myślenie w kategoriach wada – zaleta zawiera w sobie element  wartościowania. Tymczasem ten sposób myślenia nie przynosi żadnych  obiektywnych ani tym bardziej subiektywnych korzyści w tej kwestii.</p>
<p>Nieśmiałość  nie jest cechą, która przynosi jakieś szkody czy cierpienia innym. To  MY cierpimy przez swą nieśmiałość. Niektórzy z nas cierpią nawet bardzo.</p>
<p>Skrajna  postać nieśmiałości nazywana jest fobią społeczną i, o ile nieśmiałość  utrudnia funkcjonowanie wśród ludzi, o tyle fobia może je całkowicie  uniemożliwić.</p>
<p><strong>Jakie uczucia towarzyszą  nieśmiałości?</strong></p>
<p>Jeśli Ty, Czytelniku, jesteś nieśmiały, to  z pewnością potrafisz sam je wymienić. Jest to przede wszystkim lęk,  poza tym wstyd, zakłopotanie i cała gama pokrewnych i mieszanych odczuć  tego typu.</p>
<p>Do tego dochodzą odczucia płynące z ciała –  zaczerwienienie twarzy (rumieniec), drżenie rąk, ucisk w żołądku,  ściskanie w gardle, suchość w ustach. Jest to cała gama reakcji  stresowych, które świadczą o tym, że przeżywanie onieśmielenia nie jest  wcale przyjemne.</p>
<p><strong>Jak to się dzieje, że stajemy  się nieśmiali?</strong></p>
<p>Czy można jednoznacznie odpowiedzieć na  to pytanie? Z pewnością nie. Są 3 możliwe wyjaśnienia:</p>
<p>1) geny,  czyli nieśmiałość byłaby wrodzona i nie mielibyśmy na nią żadnego wpływu</p>
<p>2)  wychowanie – staliśmy się tacy pod wpływem rodziców i innych osób  z  naszego otoczenia</p>
<p>3) i jedno i drugie.</p>
<p>To trzecie  wyjaśnienie wydaje się najbliższe prawdy. Czasami bardzo chcemy kogoś  obwinić o swoje trudności, jednak nawet najlepszym rodzicom daleko jest  do ideału.</p>
<p>Prawdą jest również to, że przychodzimy na świat z  całkiem sporym wyposażeniem genetycznym, z pewnym określonym  temperamentem i wrażliwością, i to wszystko predysponuje nas do  rozwijania naszych szczególnych cech osobowości, których mogą nie  rozwinąć inne osoby dorastające w podobnych warunkach.</p>
<p>Często  wpływy środowiskowe nakładają się na wrodzone predyspozycje i w ten  sposób je wzmacniają kształtując określone cechy.</p>
<p>Nietrudno  zauważyć, że można w ten sposób wspaniale się rozwijać wzmacniając już  mocne strony lub coraz bardziej „kuleć” w tych miejscach, w których i  tak nie jest rewelacyjnie.</p>
<p><strong>Czy można coś zrobić  ze swoją nieśmiałością?</strong></p>
<p>Załóżmy jednak, że przyczyny  powstawania nieśmiałości nie bardzo nas interesują, za to chcielibyśmy  wiedzieć jak można się jej pozbyć i czy w ogóle jest to możliwe. Co do  drugiego pytania to odpowiedź jest z pewnością optymistyczna – jesteśmy w  stanie sporo zrobić ze swoją nieśmiałością, jednak nie każdemu z nas  uda się to w tym samym stopniu.</p>
<p>Być może nawet wtedy gdy nauczymy  się radzić sobie w większości sytuacji, pozostanie jedna lub więcej  takich które nadal będą wywoływać w Tobie onieśmielenie.</p>
<p><strong>Od  czego zacząć?</strong></p>
<p>Życie większości z nas trwa kilkadziesiąt  lat. Możemy je przeżyć wierząc, że musimy pozostać takimi, jakimi  zostaliśmy ukształtowani jako dzieci, możemy też dostrzec możliwość  zmiany, rozwoju, ulepszania swojego życia. Musimy tylko wiedzieć czego  chcemy, czego oczekujemy od życia.</p>
<p>Wiem z doświadczenia, że gdy  naprawdę czegoś chcemy, to prędzej czy później w jakiejś formie do tego  dochodzimy. Z tym zrozumieniem czego chcemy mamy jednak często problem.</p>
<p>Chcemy  nie być nieśmiali, czyli czego chcemy tak naprawdę? Bez skrępowania  wypowiadać swoje zdanie? Z łatwością załatwiać sprawy w urzędach?  Poderwać chłopaka/dziewczynę? Bezproblemowo zrobić zakupy?</p>
<p>Spróbuj  poszeregować wg stopnia trudności swoje cele. Najpierw oczywiście  musisz je sprecyzować. Najlepiej na piśmie.</p>
<p><strong>Cierpliwość,  akceptacja</strong></p>
<p>Spodziewam się Czytelniku, że poszukiwałeś  już informacji na temat nieśmiałości i napotkałeś na relacje różnych  osób, dotyczące sposobów na jej pokonanie. Niektóre z tych osób  opowiadają jak „po prostu przełamały się” i niemal z dnia na dzień  przestały być nieśmiałe.</p>
<p>Nie posiadam tego rodzaju doświadczeń,  więc nie wiem – być może te relacje są prawdziwe w jakimś stopniu, być  może tak się zdarza niektórym. Większość z nas jednak potrzebuje dużo  czasu i cierpliwości, aby siebie choć troszkę zmienić.</p>
<p>I tu tkwi  właśnie klucz do większości zmian – CIERPLIWOŚĆ. Powtarzanie wybranych  zachowań. Powtarzanie tak długo, aż staną się automatyczne i przestaną  sprawiać nam trudności i cierpienie. Trudno mówić Ci głośno i wyraźnie?  Przećwicz to. Najpierw może być w domu, do siebie. Potem wśród ludzi.  Nie musisz błyszczeć intelektem. Nie musisz być przebojowa/przebojowy.</p>
<p>Nieśmiałe  osoby często należą do introwertyków (o ile nie są nimi zawsze) i  rzadko mówią co im ślina na język przyniesie, nawet w towarzystwie  bliskich sobie osób.</p>
<p>Powoli musimy uczyć się akceptować siebie  takimi jakimi jesteśmy, razem ze swoją nieśmiałością. Po latach zmagania  się ze sobą zaczynam dostrzegać, że jest to możliwe. Nie musimy znęcać  się nad sobą za to, że nie mamy odwagi czegoś zrobić. Że się boimy. Mamy  do tego prawo, tak jak mamy prawo do wszelkich innych uczuć. Mamy prawo  się wygłupić, mamy prawo czegoś nie wiedzieć. Mamy nawet prawo niczego  nie wiedzieć (choć to akurat jest praktycznie niemożliwe).</p>
<p>Tym  czego się zazwyczaj obawiamy, są nasze własne uczucia &#8211; nasz wstyd,  zakłopotanie, lęk. I to je trzeba oswoić, to je trzeba przyjąć i  zaakceptować, a wtedy nie będą nam już tak bardzo dolegać. Można  przyspieszyć ten proces uczestnicząc w psychoterapii, warsztatach  rozwoju osobistego itp.</p>
<p>Czasem pomaga coś, co nie jest ściśle  związane z naszym problemem – ośmielamy się i nabieramy pewności siebie  zajmując się czymś, co nas interesuje na tyle, że nie myślimy o sobie  tylko o tej rzeczy. Wtedy dzieje się to mimochodem, przy okazji.</p>
<p><strong>Krok po kroczku…</strong></p>
<p>Większość z nas nie  może jednak liczyć na bezbolesne „leczenie” z nieśmiałości. Trzeba być  przygotowanym na pewną dawkę cierpień i trudności. Rzecz w tym, żeby to  umiejętnie dozować. Temu właśnie służy metoda „krok po kroczku”.</p>
<p>Zaczynamy  od rzeczy najłatwiejszych, w których jest największa szansa na  powodzenie. Potem podnosimy poprzeczkę. Naprawdę, nie ma innego sposobu.</p>
<p>Jednak  ważne jest, aby w czasie takiej „autoterapii” i w ogóle, dbać o  poczucie własnej wartości. Być dobrym dla siebie, tak abyśmy czuli się  ważni. Mówić sobie miłe rzeczy, obdarowywać się czym możemy.</p>
<p>Dlaczego  szczególnie mamy się o to starać? Dlatego, że gdy nam się coś nie  powiedzie, musimy mieć zaplecze, które pozwoli nam się szybko podnieść.</p>
<p>Warto  też mieć wsparcie w innych osobach. Ludzie, którzy nie doświadczyli  nieśmiałości nie będą tu najlepsi.</p>
<p>Może zaprzyjaźnimy się z inną  nieśmiałą osobą? Za pośrednictwem Internetu są organizowane spotkania  nieśmiałych w różnych miastach. Warto się wybrać na któreś z nich – ci  ludzie naprawdę nie gryzą, wiem, bo byłam. Są tam osoby podobne do  Ciebie, z podobnymi problemami, i im też nie jest łatwo. Można się  powymieniać doświadczeniami, może ktoś ma jakiś ciekawy pomysł na to jak  sobie pomóc? No i będziesz się mógł/mogła poczuć swobodnie wśród  podobnych ludzi, a to działa kojąco.</p>
<p>Jak w większości  życiowych kłopotów nie ma jednego uniwersalnego sposobu ani złotego  środka do zwalczania nieśmiałości. Być może Tobie pomoże coś, co nie  pomogło nikomu innemu. Zachęcam więc do prób i eksperymentów, a nagrodą  niech będzie większa radość życia.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.bkkk-cofund.org.pl/?feed=rss2&amp;p=51</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Technika białego ekranu</title>
		<link>http://www.bkkk-cofund.org.pl/?p=48</link>
		<comments>http://www.bkkk-cofund.org.pl/?p=48#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 21 Mar 2010 15:24:16 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Rozwój osobisty]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.bkkk-cofund.org.pl/?p=48</guid>
		<description><![CDATA[Widmo przyszłych wydarzeń, szczególnie tych potencjalnie  niebezpiecznych, sprawia, że wiele osób odczuwa stres lub niepokój.  Znasz to uczucie, jeśli niebawem zdajesz maturę lub masz w planach  jakieś publiczne wystąpienie. Na ten stres przed przyszłymi wydarzeniami  jest prosty sposób &#8211; technika białego ekranu.
Niektórzy są zdania, że lekki stres przed ważnym zadaniem jest [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Widmo przyszłych wydarzeń, szczególnie tych potencjalnie  niebezpiecznych, sprawia, że wiele osób odczuwa stres lub niepokój.  Znasz to uczucie, jeśli niebawem zdajesz maturę lub masz w planach  jakieś publiczne wystąpienie. Na ten stres przed przyszłymi wydarzeniami  jest prosty sposób &#8211; technika białego ekranu.</strong></p>
<p>Niektórzy są zdania, że lekki stres przed ważnym zadaniem jest  potrzebny, ponieważ łatwo go zmienić w motywację do tego, aby lepiej się  do niego przygotować. I coś w tym jest. Są jednak ludzie, którzy  produkują taki stres, że działa on na nich destrukcyjnie i  demobilizująco. Co wtedy?</p>
<p>Jeśli czujesz, że przyszłe wydarzenie Cię przerasta, możesz po prostu  zmniejszyć wysokość obrazu tego wydarzenia, który tworzysz w wyobraźni.  Wtedy to wydarzenie łatwiej będzie przeskoczyć. Możesz też skorzystać z  techniki, która nazywa się techniką białego ekranu.</p>
<p>1.	Stań tak, byś miał przed sobą kilka metrów wolnej przestrzeni.  Będziesz chodził po pomieszczeniu. Wyobraź sobie przed sobą linię, która  wychodzi spod Twoich stóp i biegnie przed Ciebie. Ustalmy, że jest to  linia Twojej przyszłości, na której umieszczasz swoje plany, spekulacje i  wszystko to, co uważasz, że się wydarzy.<br />
2.	Jakieś 2 metry przed  sobą stwórz na linii ekran i wyświetl na nim obraz przyszłego  wydarzenia. Tak, tak &#8211; tego wydarzenia, którym robisz sobie stres.<br />
3. 	Przyjrzyj się temu wydarzeniu i zobacz, co Cię czeka. Załóż w miarę  możliwości przyjemny scenariusz i wyobraź sobie, że wszystko idzie po  Twojej myśli. Zobacz, jak w tej przyszłej sytuacji się zachowujesz.  Wyobraź sobie, że czujesz się w niej tak, jak chcesz się czuć.<br />
4.	 Wejdź w ekran, który masz przed sobą i zatrzymaj się, mówiąc do siebie:  „Teraz przeżywam to doświadczenie najlepiej jak umiem&#8221;.<br />
5.	Zrób dwa  kroki do przodu i wyjdź z ekranu. Zdarzenie masz już za sobą. Jak się  czujesz? Jeśli nadal jeszcze odczuwasz napięcie &#8211; zrób kolejne kroki.  Ekran się oddali. Spójrz za siebie i pomyśl, że to już było.  Prawdopodobnie poczujesz ulgę.<br />
6.	Zejdź ze swojej wyimaginowanej  linii i spójrz na to wszystko z perspektywy obiektywnego obserwatora.<br />
7. 	Wróć to punktu „teraz&#8221; (czyli tam, gdzie stałeś na początku) omijając  jednocześnie ekran.<br />
8.	Ponownie stań tak, by mieć go przed sobą.  Spójrz na to, co Cię czeka. Prawdopodobnie stres już minął. Jeśli nie &#8211;  powtórz całą procedurę kilka razy, by mieć wrażenie, że to, co Cię  czeka, przeżyłeś już wiele razy.</p>
<p>Jedno z najbardziej ciekawych zastosowań tej techniki polega na  usuwaniu lęku przed&#8230; śmiercią. Jak możesz się domyślić &#8211; stresującym  wydarzeniem w przyszłości jest Twój zgon.</p>
<p>Powyższa technika pomogła tysiącom ludzi na całym świecie pozbyć się  napięcia przez zbliżającym się wyzwaniem. Tobie też może pomóc pod  jednym warunkiem &#8211; że ją wykonasz. Najlepiej zrób to teraz i sprawdź,  jak działa.</p>
<p>Autor: <span><strong>Jakub Woźniak</strong></span></p>
<p><strong><br />
</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.bkkk-cofund.org.pl/?feed=rss2&amp;p=48</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Narzekanie? Nie, dziękuję</title>
		<link>http://www.bkkk-cofund.org.pl/?p=46</link>
		<comments>http://www.bkkk-cofund.org.pl/?p=46#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 21 Mar 2010 15:23:11 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Rozwój osobisty]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.bkkk-cofund.org.pl/?p=46</guid>
		<description><![CDATA[Zastanów się na chwilę jak wygląda większość Twoich rozmów ze  znajomymi czy rodziną&#8230; Co mówią gdy zadajesz pytanie co u Ciebie?  Dlaczego większość ludzi na tego typu pytanie zaczyna serię historii  typu &#8220;to źle&#8221;, &#8220;tamto źle&#8221;, &#8220;znów nie wyszło&#8221;?
A teraz pomyśl ile jest rzeczy, które Ci nie pasują i jak często sam [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Zastanów się na chwilę jak wygląda większość Twoich rozmów ze  znajomymi czy rodziną&#8230; Co mówią gdy zadajesz pytanie co u Ciebie?  Dlaczego większość ludzi na tego typu pytanie zaczyna serię historii  typu &#8220;to źle&#8221;, &#8220;tamto źle&#8221;, &#8220;znów nie wyszło&#8221;?</strong></p>
<p>A teraz pomyśl ile jest rzeczy, które Ci nie pasują i jak często sam  narzekasz.<br />
Czy gdy <strong>bliscy</strong> znajomi zadają Ci pytanie  &#8220;co u Ciebie?&#8221; &#8211; zaczynasz swój cykl narzekania?<br />
Okoliczności na  które narzekasz to rzeczy, które możesz zmienić.</p>
<p>Ale czy chcesz?</p>
<p>Na  co narzekamy najczęściej?</p>
<p>Na:</p>
<p>* pracę<br />
* partnera<br />
*  brak pieniędzy<br />
* swoją tuszę<br />
* wygląd<br />
* brak czasu</p>
<p>Czy  wiesz, że możesz przestać narzekać? Wystarczy, że wprowadzisz zmiany,  które pomogą ci być ZADOWOLONYM.</p>
<p>Możesz zmienić pracę, doszkolić  się by dostać lepszą, podnieść swoje kalifikacje. Lub zmienić partnera &#8211;  albo po prostu zacząć wychodzić w więcej miejsc, by kogoś poznać.  Możesz tez zacząć więcej się ruszać, jeść zdrowe rzeczy i wyeliminować  słodycze. Albo skorzystać z kursów zarządzania czasem czy przejść się do  dobrego stylisty (nie narzekaj, że brak Ci na to pieniędzy, gdyż możesz  spróbować na wiele innych sposobów podnieść swoją wartość jako  pracownik &#8211; by zarabiać więcej).<br />
Tak naprawdę możesz osiągnać co tylko chcesz, serio &#8211; nikt nie  rodzi się geniuszem, kazdy ma jakieś zdolności i tylko od nas samych  zależy czy je rozwiniemy, czy będziemy popadać w lenistwo, które  doprowadzi do wiecznego niezadowolenia i narzekania.<br />
Boimy się zmian,  nawet jesli mogą nam przynieść jedynie korzyści. Potrzeba wielkiej  odwagi, by je wprowadzić i zmienić swoje życie.<br />
Jeśli nie stać nas na ODWAGĘ &#8211; nie narzekajmy&#8230; to my nic nie  robimy ze swoim życiem, choć możemy. Winimy świat za niesprawiedliwość  losu &#8211; ale on nie jest nam nic winien, sami musimy go sobie stworzyć!<br />
Dlatego zamiast narzekać &#8211; starajmy się poprawiać sytuację i &#8230;  DZIAŁAĆ. Nie siedźmy bezczynnie &#8211; ZRÓBMY COŚ!</p>
<p>Autorka: <span><strong>Ewelina Golba</strong></span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.bkkk-cofund.org.pl/?feed=rss2&amp;p=46</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Psychologia rozwiązywania konfliktów</title>
		<link>http://www.bkkk-cofund.org.pl/?p=43</link>
		<comments>http://www.bkkk-cofund.org.pl/?p=43#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 21 Mar 2010 15:21:26 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Psychologia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.bkkk-cofund.org.pl/?p=43</guid>
		<description><![CDATA[Psychologia konfliktu jest systemem założeń, pojęć i twierdzeń  dotyczących społecznej natury konfliktu, jego kontekstu, przyczyn,  przebiegu i konsekwencji dla porządku społecznego. 
Psychologia  konfliktu jest systemem założeń, pojęć i twierdzeń dotyczących społecznej natury konfliktu, jego kontekstu, przyczyn, przebiegu i konsekwencji dla porządku społecznego. Większość istniejących teorii konfliktu jedynie w niewielkiej części wyczerpuje tę definicję, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Psychologia konfliktu jest systemem założeń, pojęć i twierdzeń  dotyczących społecznej natury konfliktu, jego kontekstu, przyczyn,  przebiegu i konsekwencji dla porządku społecznego. </strong></p>
<p>Psychologia  konfliktu jest systemem założeń, pojęć i twierdzeń dotyczących społecznej natury konfliktu, jego kontekstu, przyczyn, przebiegu i konsekwencji dla porządku społecznego. Większość istniejących teorii konfliktu jedynie w niewielkiej części wyczerpuje tę definicję, koncentrując się bądź to przede wszystkim na przyczynach, bądź przebiegu, bądź konsekwencjach konfliktu. W większości tych teorii niejasność dotyczy przede wszystkim natury konfliktu.</p>
<p>Przepis na konflikt nie jest jednak trudny. Wystarczą cztery składniki.</p>
<p>1) Na początku dochodzi do jakiegoś zdarzenia, które wymyka nam się spod kontroli. Staje się naszym udziałem coś nieoczekiwanego. Coś czego, mówiąc krótko, sobie nie życzymy.</p>
<p>2) W rezultacie powyższego zdarzenia tracimy nad sobą kontrolę, Owo wspomniane coś wytrąca nas z równowagi i burzy nasz spokój.</p>
<p>3) Utrata kontroli pozbawia nas poczucia niezależności i wyzwala w nas lęk.</p>
<p>4) Lęk wywołuje złość.  Złość niemniej jest tak na prawdę tylko psychiczną kompensatą utraty kontroli nad wspomnianym zdarzeniem.</p>
<p>Istnieją tylko dwie możliwości naszej reakcji na stres. Jak mawia pewne brytyjskie przysłowie : Istnieją tylko dwa sposoby lądowania. Można samolot spokojnie posadzić na ziemi, lub go rozbić. To samo, jeśli chodzi o konflikty. Jeżeli panujemy nad naszym podejściem do kłótni i sporów &#8211; możemy skutecznie im zapobiegać. Jeżeli jednak tracimy nad sobą w złości kontrolę &#8211; będą naszymi częstymi towarzyszami w kontaktach interpersonalnych.</p>
<p>Konfliktom można zapobiegać w bardzo prosty sposób. Większość bowiem konfliktów wynika niestety z trywialnego faktu, że ludzie wzajemnie siebie nie słuchają.</p>
<p>Słuchaj więc swoich rozmówców. Kieruj się w owym słuchaniu i dyskusji bardziej próbą zaspokojenia i dopieszczenia czyjegoś ego niż konkretnym problemem danej osoby. Szczególnie jeśli ów problem &#8211; co zdarza się najczęściej &#8211; jest problemem błahym i wyolbrzymionym.</p>
<p>Staraj się w trakcie dyskusji stosować parafrazy i okazywać empatię, aby uściślić problem  rozmówcy i pokazać, że go słuchacie, rozumiecie i chcecie okazać mu współczucie.</p>
<p>Przekształćcie sposób w jaki sam siebie postrzega. Dopieśćie swojego rozmówcę. Pozbawcie go kompleksów. Jeżeli zależy Wam na waszym rozmówcy, postarajcie się aby zyskał dzięki rozmowie z Wami lepszy obraz samego siebie. Można dokonać tego bardzo łatwo. Mówicie mniej więcej tak &#8220;Podziwiam to ,że zachowałeś spokój w takiej trudnej sytuacji&#8221; , albo &#8221; Naprawdę mocno podziwiam Twoją cierpliwość&#8221;</p>
<p>Te proste stwierdzenia mają magiczną moc uruchamiają bowiem bardzo potężny mechanizm psychologiczny nazwany przez psychologów prawem wewnętrznej spójności.  Zasugerowane rozmówcy prze Was  tezy sprawią, że rozmówca poczuje się zmuszony postępować zgodnie ze swoim wizerunkiem, który mu stworzyliście bowiem podbudowuje on jego ego.  Nie ma co się oszukiwać. Ludzie mają wrodzoną potrzebę postępowania zgodnie z tym jak postrzega ich ich otoczenie i jak postrzegają się sami. Brzmi to prosto i naiwnie ? Owszem. Ale najważniejsze, że działa.</p>
<p>Dajcie rozmówcy siebie. Pozwólcie by rozmówca zainwestował w Was czas lub / i pieniądze. Będzie Was wtedy bardziej cenił. Inwestując w kogoś ( np. zapraszając kogoś choćby na kawę ) traktujemy go z większym szacunkiem. Staramy się chronić i nie krzywdzić tego co nas trochę ( czasu, pieniędzy itd. ) kosztowało.</p>
<p>Autor: <span><strong>Vausti Veir</strong></span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.bkkk-cofund.org.pl/?feed=rss2&amp;p=43</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jak funkcjonować w nowym środowisku?</title>
		<link>http://www.bkkk-cofund.org.pl/?p=41</link>
		<comments>http://www.bkkk-cofund.org.pl/?p=41#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 21 Mar 2010 15:19:17 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Psychologia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.bkkk-cofund.org.pl/?p=41</guid>
		<description><![CDATA[Już od wieku dziecięcego nieodłącznym  elementem życia każdego  człowieka jest funkcjonowanie w różnych grupach.  Początki w nowym  otoczeniu, wśród nieznanych osób zazwyczaj nie są łatwe. Jest  jednak  kilka prostych sposobów na to, żeby ułatwić sobie te pierwsze  dni&#8230;
Gdy rozpoczynamy funkcjonowanie w nowej grupie często mamy wiele
wątpliwości.
- Wchodząc do [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Już od wieku dziecięcego nieodłącznym  elementem życia każdego  człowieka jest funkcjonowanie w różnych grupach.  Początki w nowym  otoczeniu, wśród nieznanych osób zazwyczaj nie są łatwe. Jest  jednak  kilka prostych sposobów na to, żeby ułatwić sobie te pierwsze  dni&#8230;</strong></p>
<p>Gdy rozpoczynamy funkcjonowanie w nowej grupie często mamy wiele<br />
wątpliwości.</p>
<p>- Wchodząc do nowej grupy&#8230; jaką postawę przyjmujecie? &#8211;   pyta<br />
Izabelle na portalu www.Familie.pl<br />
- Ja z reguły jestem  nieśmiała –  wolę obserwować niż się udzielać <img src='http://www.bkkk-cofund.org.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  &#8211; odpowiada na  www.Familie.pl  Derbis</p>
<p>Życie wymaga od nas ciągłego rozwoju,  poznawania ludzi, wchodzenia  w nieznane środowiska. Te nowe sytuacje  kuszą, a jednocześnie wywołują duży  niepokój.</p>
<p>Jak najlepiej i  najszybciej przystosować się do  funkcjonowania w nowym środowisku? Jak  dodać sobie odwagi i jak najszybciej  nawiązać z innymi dobry kontakt?</p>
<p>O  opinię w tej kwestii zapytaliśmy  eksperta &#8211; mgr Lenę Frankowską,<br />
psychologa  portalu <a href="http://www.psycholog.net.pl/" target="_blank">www.psycholog.net.pl</a>.</p>
<p>- W znanym otoczeniu wiemy czego się spodziewać, znamy reguły,  ludzi i  ich reakcje na nasze zachowania. Nowe środowisko natomiast  jest niczym zagadka,  nie wiemy co może się w nim zdarzyć, jak się  zachować, jak zostać  zaakceptowanym, jak się przygotować.</p>
<p>Z  dużym niepokojem czekamy na ten  dzień, wyobrażając sobie przeróżne  scenariusze, odczuwamy strach, często mamy  ochotę wycofać się. Warto  wykorzystać ten czas na dobre przygotowanie się do  nowej sytuacji, czy  jest to pierwszy dzień w nowej szkole, w pracy, zmiana  miejsca  zamieszkania. – radzi mgr Lena Frankowska.</p>
<p>Przede wszystkim   potrzebujemy informacji o nowym otoczeniu i panujących w nim regułach.  Możemy  wcześniej odwiedzić nowe miejsce, na spokojnie bez pośpiechu,  rozglądnąć się,  porozmawiać z napotkanymi tam osobami.</p>
<p>Możemy  poszukać informacji na  temat nowego środowiska w Internecie, w  gazetach, porozmawiać ze znajomymi. Te  wszystkie zdobyte informacje  pozwolą nam oswoić się z nowym otoczeniem i  zminimalizować nasz lęk.</p>
<p>-  Dodatkowo warto popracować nad sferą emocji.  – mówi mgr Lena  Frankowska. Zadbać o właściwy wypoczynek, zrelaksować się.  Uwolnić  zalegające emocje w ruchu, np. spacer po parku, rower,  basen.</p>
<p>Polecamy  stosowanie afirmacji, to znaczy Wyobrażać sobie w myślach  nowe  środowisko, dostrzec jego zalety, zobaczyć tam siebie i to jak dobrze  sobie  radzimy.</p>
<p>Dobrze jest rozmawiać z bliskimi, znajomymi o  czekających nas  zmianach.<br />
Powiedzieć zaufanym osobom o naszych  lękach, poradzić się, zyskać  wsparcie.<br />
Już samo mówienie o swoich  odczuciach jest kojące, porządkuje myśli  i<br />
pozwala popatrzeć na  wszystko z szerszej, bardziej obiektywnej  perspektywy.</p>
<p>Dzień  przed wejściem w nowe środowisko warto spędzić miły  wieczór z bliskimi  osobami, by nabrać siły do zmagań z nowym wyzwaniem. Kiedy  już  znajdziemy się w nowym otoczeniu przypomnijmy sobie pozytywne  wyobrażenia o  tym miejscu, przywołajmy odczucia z chwil relaksu.</p>
<p>Starajmy  się przybrać  postawę aktywnego poszukiwania informacji, warto patrzeć,  słuchać, pytać, by  poznać reguły rządzące nowym miejscem. Nie  zamykajmy się w sobie, bądźmy otwarci  na nowe osoby. Nie od razu każdy  nas polubi i zaakceptuje, ale dajmy im na to  szansę!</p>
<p>Lena Frankowska,psycholog</p>
<p>Urszula Szustak-Jakóbowska, redaktor</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.bkkk-cofund.org.pl/?feed=rss2&amp;p=41</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>&#8220;The sekret&#8221;- pierwszym krokiem do sukcesu</title>
		<link>http://www.bkkk-cofund.org.pl/?p=39</link>
		<comments>http://www.bkkk-cofund.org.pl/?p=39#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 21 Mar 2010 15:18:27 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Pozytywne myślenie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.bkkk-cofund.org.pl/?p=39</guid>
		<description><![CDATA[Jeżeli chcesz, żeby te prawo zaczęło działać na Twoją korzyść,  musisz  zmienić myślenie na pozytywne.
Prawo Przyciągania to nie  magiczne zaklęcia czy ezoteryczne moce &#8212; to czysto naukowe zasady,  kierujące Wszechświatem.
Może Twoje dotychczasowe życie nie było usłane różami. Może większość  Twoich marzeń nie została zrealizowana. Może pragniesz dla siebie  czegoś [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Jeżeli chcesz, żeby te prawo zaczęło działać na Twoją korzyść,  musisz  zmienić myślenie na pozytywne.<br />
Prawo Przyciągania to nie  magiczne zaklęcia czy ezoteryczne moce &#8212; to czysto naukowe zasady,  kierujące Wszechświatem.</strong></p>
<p>Może Twoje dotychczasowe życie nie było usłane różami. Może większość  Twoich marzeń nie została zrealizowana. Może pragniesz dla siebie  czegoś więcej. Na pewno uda Ci się zdobyć wszystko, czego potrzebujesz, i  urzeczywistnić swoje najśmielsze plany. Twoim sprzymierzeńcem na drodze  do sukcesu będzie Prawo Przyciągania. Tę tajemniczą siłę ludzkość zna  od tysiącleci, jednak korzystanie z jej mocy przez wiele wieków  zarezerwowane było dla wybranych. Dziś również Ty otrzymujesz  zaproszenie do tego elitarnego grona.</p>
<p>Prawo Przyciągania to nie  magiczne zaklęcia czy ezoteryczne moce &#8212; to czysto naukowe zasady,  kierujące Wszechświatem. Zasady, które możesz zacząć wykorzystywać do  własnych celów. W tej książce znajdziesz sprawdzone sposoby stosowania w  praktyce owej niezwykłej siły, która pomoże Ci urzeczywistnić wszystkie  Twoje plany.</p>
<p>Dostajesz to, czego chcesz, więc skoro wiecznie mówisz że Ci się nie  uda – z  pewnością Ci się nie uda. Wiem, że kontrolowanie myśli jest na  początku bardzo  trudne, ale uwierz mi, że płyną z tego same korzyści.</p>
<p>Pomyślność, szczęście, bogactwo to cele, które możesz osiągnąć bez  wielkiego wysiłku. Wystarczy, byś pokonał wszelkie szkodliwe myśli i  wyobrażenia stojące im na przeszkodzie. Pozwól, by w Twym umyśle  rozkwitły wszystkie pozytywne idee i zamiary, którym sprzyja Prawo  Przyciągania. Przeczytaj z uwagą tę książkę, zaakceptuj zawartą w niej  wiedzę, postaraj się zastosować do podanych w niej wskazówek i przekonaj  się na własnej skórze, co znaczy być człowiekiem sukcesu&#8221;.Napisz co  sądzisz o tym.</p>
<p>Autor: <span><strong>Krzysztof Pajor</strong></span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.bkkk-cofund.org.pl/?feed=rss2&amp;p=39</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Co potrafi nastawienie?</title>
		<link>http://www.bkkk-cofund.org.pl/?p=36</link>
		<comments>http://www.bkkk-cofund.org.pl/?p=36#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 21 Mar 2010 15:16:16 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Rozwój osobisty]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.bkkk-cofund.org.pl/?p=36</guid>
		<description><![CDATA[Co sprawia, iż kochana mamusia Twojej dziewczyny przemienia się w  nieznośną teściową? Aby poznać przyczynę tego zjawiska, które niestety  występuje bardzo często, musimy rozpatrzyć pewien proces, jaki zachodzi w  Tobie i jaki zachodzi w teściowej.
Zacznijmy od tego jak wyglądają priorytety i cele Twoje przed ślubem.  Priorytetem jest Twoja dziewczyna. Zrobiłbyś dla [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Co sprawia, iż kochana mamusia Twojej dziewczyny przemienia się w  nieznośną teściową? Aby poznać przyczynę tego zjawiska, które niestety  występuje bardzo często, musimy rozpatrzyć pewien proces, jaki zachodzi w  Tobie i jaki zachodzi w teściowej.</strong></p>
<p>Zacznijmy od tego jak wyglądają priorytety i cele Twoje przed ślubem.  Priorytetem jest Twoja dziewczyna. Zrobiłbyś dla niej wszystko. Jesteś  zakochany. Wszystko jest piękne, wszystko jest do przyjęcia, wszystko  Tobie się podoba, bo jesteś zakochany. Dlatego mamusia Twojej dziewczyny  jest kochana, nie widzisz żadnych jej wad. Wszystko jest w porządku. A  dlaczego nie widzisz jej wad? Ponieważ ona ma też swoje priorytety i  cele przed ślubem:<br />
„Moja kochana córusia znalazła sobie faceta.  Trzeba jej pomóc, nie będziemy się z nim kłócić. On w ogóle jest miły,  przyjemny, zgadza się z moim zdaniem. Będzie dobrze&#8221;. Tak myśli,  ponieważ chce, żeby córka wyszła za mąż. Taki jest jej cel. A Twój cel?  Chcesz się ożenić z jej córką. Czyli macie wspólne cele i podobne  priorytety.<br />
A co się dzieje po weselu? Jak wyglądają priorytety i  cele Twojej teraz teściowej? Skończyło już się te dobre podlizywanie.  Zaczęło się życie. Trzeba ustalić kto i co ma do powiedzenia. Teściowa  myśli, że powinna teraz dopilnować, aby mąż córki nie poniewierał jej  kochanego dziecka.<br />
„Muszę dopilnować, aby&#8230;&#8221;,<br />
„Muszę dopilnować,  żeby&#8230;&#8221;<br />
I takich rzeczy jest już wiele. Ponieważ była to kochana  córusia mamusi i ona nadal chce kierować jej życiem.</p>
<p>A jak  wyglądają priorytety i cele Twoje? Ożeniłeś się po to, aby stworzyć  rodzinę. Twoją rodzinę razem z Twoją żoną. Macie wspólne priorytety i  wspólne cele. Chcecie w życiu coś osiągnąć. Ustalacie sobie własny  system działania związany z Waszymi celami życiowymi. Chcecie być  niezależni i decydować o sobie. I nie bardzo Wam pasuje, aby ktoś  próbował wymuszać, albo choćby tylko sugerować pewne rzeczy, które jemu  wydają się słuszne. I co się teraz stało? A stało się to, że Wasze  priorytety i cele zaczęły się różnić. I to prowadzi do czego? Do  zgrzytów i nieporozumień. I teraz, jeżeli razem musicie mieszkać (Wy i  teściowa), to nieuchronnie prowadzi do wojny.<br />
Jakie jest wtedy  rozwiązanie? Najprostszym rozwiązaniem jest, kiedy nie musicie mieszkać z  teściową. Jeżeli macie bardzo różne zdania, spotykacie się bardzo  rzadko i na bardzo krótko. Jeżeli Wasze zdania nie różnią się zbytnio,  spotykacie się częściej i na troszkę dłużej. Oczywiście od razu po  ślubie ( w ciągu roku) pojawi się takie zjawisko, jak hierarchia.  Niepisane prawo, kto decyduje, kto jest silniejszy i z czyim zdaniem  należy się liczyć. To tak naprawdę występuje między Tobą a teściową. To,  jaką pozycję zajmiesz od samego początku, to będzie skutkowało na  resztę Twojego życia, jeśli chodzi o stosunki z Twoją teściową. Na tym  przykładzie widać jak priorytety wpływają na nasze życie. Ten przykład  był jaskrawy, ale wszyscy wiemy, że takie zmiany występują i nie są  wcale rzadkie.</p>
<p>Zmierzam do tego, że takie zmiany w nastawieniu  swoim lub nastawieniu innej osoby można przewidzieć. To oznacza, że  można się do nich przygotować. Kiedy wchodzisz w relacje z kimś  powinieneś przygotować sobie dwa scenariusze: pozytywny i negatywny.  Potem w zależności jak się rozwija relacja albo rozluźniasz i zrywasz,  albo zacieśniasz i wzmacniasz ją. Kiedy się w ten sposób spojrzy na  relacje z kimś, to często od razu widać jak się zakończy. Mając tego  świadomość możesz się przygotować.<br />
Przedstawię przykład.<br />
Wchodzisz  w spółkę. Jeśli biznes się rozwinie, będzie wojna o kasę [ dlatego na  samym początku ustal podział zysków]. Jeśli biznes upadnie, będzie wojna  o to, kto poniesie koszty [dlatego na samym początku ustal, kto i za co  odpowiada]. Wydaje się to oczywiste, ale ile razy zdarzyło się, że  rozpoczynamy coś i w ogóle nie zastanawiamy się, co się stanie, jak to  rozwinie się w jedną lub drugą stronę. Tylko potem jesteśmy zaskoczeni  skutkami, które można było przewidzieć, bo wynikają z naturalnego  rozwoju sytuacji.</p>
<p>Reasumując: nasze dążenia wymuszają nasze zachowania. Kiedy w grupie  dążycie do celu, to występuje współpraca, która znika, gdy cel zostanie  osiągnięty. Gdy czegoś chcesz, to godzisz się na różne zachowania osób,  od których to zależy. W chwili, gdy to otrzymasz, przestajesz im  pobłażać. Niby nic nowego, ale pamiętaj, że inni robią dokładnie tak  samo, dlatego nie oceniaj nikogo, zanim nie poznasz jego sytuacji.  Ludzie z natury chcą być dobrzy, tylko sytuacja czasem prowokuje inne  zachowania.</p>
<p>Autor: <span><strong>Grzegorz Łuczak</strong></span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.bkkk-cofund.org.pl/?feed=rss2&amp;p=36</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Sukces, czy porażka? Sam zaplanuj</title>
		<link>http://www.bkkk-cofund.org.pl/?p=34</link>
		<comments>http://www.bkkk-cofund.org.pl/?p=34#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 21 Mar 2010 15:15:32 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Psychologia]]></category>
		<category><![CDATA[sukces]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.bkkk-cofund.org.pl/?p=34</guid>
		<description><![CDATA[Bardzo ważnym czynnikiem w procesie osiągania sukcesu jest dobry  plan podzielony na etapy. Im więcej etapów mamy, tym więcej razy możemy  osiągnąć sukces. Każdy zakończony etap, to jest nasz sukces. To  powoduje, że nasza droga do celu jest usłana sukcesami.
Pod warunkiem, że nasz plan będzie na tyle rozsądny i na tyle realny, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Bardzo ważnym czynnikiem w procesie osiągania sukcesu jest dobry  plan podzielony na etapy. Im więcej etapów mamy, tym więcej razy możemy  osiągnąć sukces. Każdy zakończony etap, to jest nasz sukces. To  powoduje, że nasza droga do celu jest usłana sukcesami.</strong></p>
<p>Pod warunkiem, że nasz plan będzie na tyle rozsądny i na tyle realny, że  będziemy mogli spokojnie realizować jego etapy.</p>
<p>Bo może być też  tak, że ktoś narzuci sobie zbyt duże tempo, któremu nie jest w stanie  podołać i każdy etap będzie osiągnięty po czasie lub co gorsza pewne  elementy tego etapu zostaną pominięte jako mało ważne. Wtedy każdy etap  będzie jego małą porażką. Jego droga do sukcesu będzie wtedy usłana  porażkami. Wtedy podchodząc do następnego etapu będzie coraz bardziej  zniechęcony. To spowoduje, iż motywacja spadnie. Jeżeli motywacja spada,  to i jakość działania spada. Dlatego warto się spokojnie zastanowić,  przeanalizować poszczególne etapy, aby Twoja droga do sukcesu była  usłana małymi sukcesami.</p>
<p>Dlatego trzeba dokładnie każdy etap  umiejscowić w czasie, ustalić terminy rozpoczęcia działania oraz  zakończenia. Etapy mogą się zazębić, kiedy sprawdzasz, jak daleko jesteś  i kiedy planujesz w ogóle całkowite zakończenie.</p>
<p>Oczywiście  ważną sprawą jest, aby być elastycznym. Bądź elastyczny. Modyfikuj swój  plan. Oczywiście nie piszę o takim modyfikowaniu, że stale odkładasz na  później, bo to nie ma nic wspólnego z elastycznością.<br />
Ale może się  zdarzyć, że miałeś w tym tygodniu taki nawał zajęć, że nie zrobiłeś nic w  kierunku swojego osobistego sukcesu. Nie narzucaj sobie zbyt wiele, bo  się nie uda. Wykreśl ten tydzień, jakby go wcale nie było. Zmodyfikuj  plan i następny zrób tak, jakby tego tygodnia nie było. Po to, żebyś  mógł na końcu osiągnąć sukces. Na końcu tego etapu.</p>
<p>Taka  elastyczność spowoduje, że będziesz unikał porażek. Lepiej jest spóźnić  się dwa tygodnie z osiągnięciem swojego celu, ale osiągnąć go w pełni i  drogę mieć usłaną zwycięstwami, niż za wszelką cenę dążyć do określonego  celu i w ogóle go nie zrealizować. Dlatego przemyśl sobie to dokładnie i  zastanów się nad zrobieniem planu. A kiedy go zrobisz, zostaw go na  dwa, trzy dni. Nie myśl w ogóle o projekcie. Potem zabierz się z  powrotem za niego. Popatrz na niego, jakby to był plan kogoś obcego.  Zastanów się, jakie wzbudza w Tobie odczucia. Czy jest zbyt napięty, czy  jest zbyt luźny? Dopracuj go.<br />
Kiedy go weźmiesz drugi raz do ręki i  zmodyfikujesz, wtedy będzie już dobry. Raz zatwierdzony nie podlega  zmianie, aż go zrealizujesz. Bardzo ważne jest to, aby wyrobić w sobie  nawyk realizowania celów, ponieważ jest to ostatni punkt planu.</p>
<p>Życzę  powodzenia.</p>
<p>Autor: <span><strong>Grzegorz Łuczak</strong></span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.bkkk-cofund.org.pl/?feed=rss2&amp;p=34</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zawody przyszłości</title>
		<link>http://www.bkkk-cofund.org.pl/?p=31</link>
		<comments>http://www.bkkk-cofund.org.pl/?p=31#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 21 Mar 2010 15:13:41 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Praca]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.bkkk-cofund.org.pl/?p=31</guid>
		<description><![CDATA[Eksperci Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP) w  projekcie „Foresight kadr nowoczesnej gospodarki&#8221; oszacowali kierunki  rozwój rynku pracy na przestrzeni najbliższych 10-20 lat.
Najtrudniejsza do przewidzenia trendów jest branża IT, gdyż występują  tam dość szybkie i rewolucyjne zmiany. Na podstawie bieżących  problemów, z jakimi borykają się użytkownicy komputerów i Internetu,  można z [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Eksperci Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP) w  projekcie „Foresight kadr nowoczesnej gospodarki&#8221; oszacowali kierunki  rozwój rynku pracy na przestrzeni najbliższych 10-20 lat.</strong></p>
<p>Najtrudniejsza do przewidzenia trendów jest branża IT, gdyż występują  tam dość szybkie i rewolucyjne zmiany. Na podstawie bieżących  problemów, z jakimi borykają się użytkownicy komputerów i Internetu,  można z dużym prawdopodobieństwem przewidzieć, że nastąpi jeszcze  większa specjalizacja i oddzielenie twórcy rozwiązań od dostawcy usług.  Wydaje się to być naturalną konsekwencją specjalizacji postępującej w  każdym zawodzie, gdyż innych kompetencji oczekuje się od projektanta  (przede wszystkim kreatywności) a innych od wdrożeniowca (precyzji i  umiejętności przekładania pomysłów projektanta w konkretne rozwiązania).  Minie więc czas ogłoszeń o pracę, w których firmy poszukiwały 2 albo 3 w  1, co tak bardzo oburzało informatyków. Zmianę taką wymusi sam rynek i  postępująca technologia.</p>
<p>W związku z coraz bardziej problematycznym zjawiskiem ochrony praw  autorskich w sieci, rozwój zawodu takiego jak broker praw własności  intelektualnej jest kwestią bardzo nieodległej przyszłości. Podobnie  natłok informacji, przekazywanych coraz częściej na nośnikach  elektronicznych wymusi pojawienie się  takiego zawodu jak archiwista,  już nie tradycyjnego księgozbioru, ale informacji zapisywanych na  nowoczesnych nośnikach. W związku z chaosem informacyjnym pojawi się  zapotrzebowanie także na inne zawody, klasyfikujące ten chaos i  ułatwiające poruszanie się po nim, takie jak na przykład broker  informacji, specjalista od klasyfikowania treści czy audytor  wiarygodności informacji. Rozwiną się i zyskają na znaczeniu już  funkcjonujące „internetowe&#8221; zawody, takie jak SEO manager (specjalista  od pozycjonowania), traffic manager (śledzący ruch na witrynach  internetowych), content manager (od zarządzania treścią na stronach  www), e-mail channel specialist (do strategii komunikacji za pomocą  poczy e-mail), ethical hacker (wyszukujący słabe punkty w sieci i  opracowujący zabezpieczenia do nich).</p>
<p>Zalew informacji, polityka long life learning (nauki przez całe  życie), tendencja rynkowa idąca w kierunku zaniku pracy etatowej na  rzecz samozatrudnienia spowoduje rozwój usług edukacyjnych, doradczych i  wspierających rozwój osobisty przez Internet. Wchodzimy w erę  e-coachów, e-szkoleń, e-trenerów, e-psychologów. Zyska na znaczeniu  także zawód doradcy zawodowego, który stanie się niezbędny by móc szybko  odnaleźć się i zaadaptować do ewoluującego rynku pracy.</p>
<p>Wraz z coraz większą technicyzacją wszystkiego i coraz większym  stopniem skomplikowania urządzeń już nikt niczego nie będzie umiał sobie  naprawić we własnym zakresie. Wzrośnie więc na znaczeniu zawód doradcy i  opiekuna klienta, bo będzie on potrzebował coraz większego wsparcia we  wszystkim. Nasili się obserwowane już od dłuższego czasu przejście  pracowników ze sfery produkcji (nowoczesne technologie eliminujące pracę  rąk ludzkich) do zawodów w obszarze obsługi klienta właśnie.</p>
<p>Autorka: <span><strong>Angelika Śniegocka</strong></span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.bkkk-cofund.org.pl/?feed=rss2&amp;p=31</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dlaczego mi się nie udaje?</title>
		<link>http://www.bkkk-cofund.org.pl/?p=29</link>
		<comments>http://www.bkkk-cofund.org.pl/?p=29#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 21 Mar 2010 15:12:36 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Rozwój osobisty]]></category>
		<category><![CDATA[wizualizacja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.bkkk-cofund.org.pl/?p=29</guid>
		<description><![CDATA[Stosuję różne techniki wizualizacji. Stwarzam na poziomie myśli,  słów i czynów, ale nic mi się nie udaje. Staram się robić dokładnie to,  o czym pisze Murphy i wielu innych, a jednak NIC albo bardzo niewiele z  tego wychodzi. Dlaczego?
Jest to wspólny problem wielu ludzi. Wielu myśli, że lektura &#8220;Potęgi  podświadomości&#8221; lub [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Stosuję różne techniki wizualizacji. Stwarzam na poziomie myśli,  słów i czynów, ale nic mi się nie udaje. Staram się robić dokładnie to,  o czym pisze Murphy i wielu innych, a jednak NIC albo bardzo niewiele z  tego wychodzi. Dlaczego?</strong></p>
<p>Jest to wspólny problem wielu ludzi. Wielu myśli, że lektura &#8220;Potęgi  podświadomości&#8221; lub czegoś o zbliżonej tematyce, natychmiast uczyni z  nich Cudotwórców. Ja też tak myślałem. I jakże bolesne okazało się  zderzenie z rzeczywistością. Fakt, wyszło mi kilka tworów świadomości,  ale to były &#8220;próby&#8221; czy podświadomość w ogóle &#8220;działa&#8221;. Pamiętam  dreszcze na ciele, kiedy widziałem efekty w tej rzeczywistości.</p>
<p>Naturalną  koleją rzeczy zabrałem się za &#8220;większe&#8221; sprawy: 6 w dużego lotka, dom,  motocykl, samochód, egzotyczne podróże i mnóstwo innych rzeczy.</p>
<p>Mijały  kolejne miesiące, a ja ciągle byłem w tym samym miejscu. Oczywiście  pojawiły się: zwątpienie, złość, żal że zmarnowałem czas oraz poczucie  beznadziei. I wtedy trafiłem na wskazówkę:</p>
<p><strong>&#8220;Jeśli coś Ci  się nie udaje, oznacza to, że problem/przeszkoda leży w Tobie&#8221;</strong></p>
<p>Szukałem  tej przeszkody prawie 2 lata i znalazłem. Jestem przekonany, że taką  samą przeszkodę ma w sobie wielu ludzi. Ta przeszkoda nazywa się:</p>
<p><strong>BŁĘDNE  KOŁO CHCENIA</strong></p>
<p>No tak, ale napisane jest:</p>
<p><em>&#8220;Proście,  a będzie wam dane&#8221;, &#8220;Spełni się to czego chcesz&#8221;</em></p>
<p>Nie  pamiętam, abym czytał o tym &#8220;jak chcieć żeby się spełniło&#8221;. Wszystkie  błędy ujawniły się wtedy, kiedy przyjrzałem się procesowi &#8220;chcenia&#8221;.</p>
<p>Chęć  posiadania, modlitwy o cokolwiek, prośby, błagania wynikają z jednej  wspólnej przyczyny:</p>
<p><strong>TO CZEGO CHCĘ, TEGO NIE MAM</strong></p>
<p>Swoją modlitwą, myślami, słowami, czynami staram się przekonać Boga,  Bóstwo, Energię Wszechświata, Maryję, Allaha, Buddę, Podświadomość lub  Inną Energię, żeby mi to dała/dał.</p>
<p>Prosty schemat:</p>
<p><strong>NIE  MAM &#8211; PROSZĘ &#8211; DOSTAJĘ &#8211; DZIĘKUJĘ</strong></p>
<p>Ale tak prosto  niestety w życiu nie ma, dlatego że to my jesteśmy w pełni  odpowiedzialni za to jak wygląda nasze życie. Warunki w jakich żyjemy,  sami sobie wybraliśmy lub stworzyliśmy. Można się z tym nie zgodzić albo  wierzyć w Boga, który wyznacza nam miejsce w życiu i tym samym skazuje  na śmierć głodową milionów ludzi w Afryce i Azji. Bóg pewnie tego chce.  To Jego plan.(ironia)</p>
<p>Skoro nasza prośba wynika ze świadomości  BRAKU to czym będą kolejne prośby/modlitwy? Czy będą umacnianiem  świadomości BRAKU ?</p>
<p>Jeśli umacniam stwierdzenie, np. nie mam  samochodu, to nie ma szans na to, że w ten sposób kiedykolwiek dostanę  auto.</p>
<p>Zdarza się czasem tak, że ludzi otrzymują to czego chcą,  kiedy przestają się o to modlić/prosić. I tu jest rozwiązanie.</p>
<p>Tak  długo jak prosili o np. dom, to tego domu nie mięli. Kiedy przestali  się modlić o dom to nagle w &#8220;przypadkowy&#8221; sposób otrzymali mieszkanie.</p>
<p><strong>Wniosek</strong>:  kiedy przestaniesz swoimi prośbami/modlitwami umacniać świadomość BRAKU  to zacznie się dziać to co wybrałeś/wybrałaś. Kurde, w takim razie to  przeszkoda była we mnie, w sposobie myślenia, który wziął się z &#8230;. no  właśnie z czego wziął się taki a nie inny sposób myślenia?</p>
<p>A  teraz spójrzmy na mnie. Nie mam auta, domu, pieniędzy. Dlaczego nie mam?  Bo to widzę.</p>
<p>- Nie mam plastiku, który nazywa się prawem jazdy i  auta przed domem<br />
- Nie mam kluczy do własnego mieszkania i aktu  notarialnego<br />
- Saldo konta wskazuje 2,00 złote</p>
<p>Upierając się,  że to wszystko istnieje, w oczach wielu ludzi wyszedłbym na &#8220;dziwaka&#8221;,  od którego lepiej trzymać się z dala.</p>
<p>Jest jednak takie miejsce, w  którym mam mnóstwo pieniędzy, otacza mnie luksus i jestem szczęśliwy.  To świat, którego nikt poza mną nie widzi. <strong>To wyobraźnia &#8211; świat  myśli</strong>. Czy ten świat jest realny? Czy ten świat myśli naprawdę  istnieje?</p>
<p>Mistrzowie duchowi dowiedli, że TAK.<br />
Eksperymenty z  DNA dowiodły, że TAK.<br />
Fenomen bliźniąt dowodzi, że TAK.<br />
Fizyczny  ból, który czujemy, a który wywołuje stan psychiczny (np. hipnoza),  dowodzi, że TAK.</p>
<p>Każdy w swoim życiu miał dziesiątki dowodów na  to, że to o czym myślał, spełniało się. Działy się rzeczy, które  przeczuwaliśmy, a którym nie daliśmy wiary. Ponosiliśmy konsekwencje,  kiedy zaprzeczaliśmy &#8220;przeczuciu&#8221;. Czasem bardzo bolesne konsekwencje.</p>
<p>Wokół mamy tysiące dowodów, że to jacy jesteśmy tam w środku wpływa  na to, co dzieje się w naszym życiu. I pomimo tych faktów wielu ludzi  nie potrafi pokonać w życiu Wielkiej Przeszkody. Jest nią akceptacja  tego, że <strong>to co stworzymy w tym niewidzialnym świecie, objawi się  nie tylko naszym oczom ale wszystkim ludziom</strong>.</p>
<p>Wielu  ludzi akceptuje fakt, że te dwa światy przenikają się, oddziałują na  siebie, istnieją. Prawie każdy człowiek jest zdolny do marzeń, które  powstają nigdzie indziej jak w nas samych, w naszym świecie myśli.</p>
<p>Ale  jak zaakceptować i żyć zgodnie z prawem, że to co tworzę w świecie  myśli ma wpływ na moje życie wśród innych ludzi?</p>
<p>Nie chcę stawiać  się w roli nauczyciela. Na to pytanie trzeba samemu znaleźć odpowiedź.  Są tacy, którym zabraknie całego życia, aby to zrozumieć i zaakceptować.  Nie muszą. Nikt nie musi.</p>
<p>Akceptacja powyższego stwierdzenia <strong>ZMUSZA </strong>do zmiany sposobu myślenia, zachowania, charakteru. Wymusza  całkowitą zmianę stylu dotychczasowego życia. Dosłownie wszystkiego!  Burzy światopoglądy, cały &#8220;porządek&#8221; wypracowany przez religie,  politykę. Burzy historię i cywilizację. I nie ma nikogo, kogo można  obwinić za niepowodzenia.</p>
<p>Myślę, że właśnie z powodu swoich  właściwości burząco – demaskujących bardzo wielu ludzi jeszcze przez  długi czas będzie atakować ten styl życia. Styl życia, w którym  poświęcamy czas na przyglądanie się sobie, swoim myślom, marzeniom;  znajdujemy czas na pobycie samemu ze sobą w ciszy.. Ale o tym w kolejnym  artykule pt. „Cisza przeszkadza koncernom”.</p>
<p>Autor: <span><strong>Artur Janikowski</strong></span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.bkkk-cofund.org.pl/?feed=rss2&amp;p=29</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
