Bezpieczene spędzanie czasu w terenie

Bezpieczene spędzanie czasu w terenie

Cień drzew, zapach traw, dzikie galopy po ściernisku i spokojne spacery wśród drzew. Wyjazdy w teren to jedna z najprzyjemniejszych części naszego jeździeckiego życia. Ale czy wiesz, co zrobić, aby być bezpiecznym w terenie? Większość z tych zasad już znasz, ale niektóre cię zaskoczą!

Przed wyjazdem

Sprawdź prognozę pogody. Nie wyjeżdżaj w teren, jeśli zapowiadają burze. Jeżeli dzień ma być upalny, wyjedź wcześnie rano lub wieczorem, kiedy jest nieco chłodniej. Nie zapomnij też o ochronie przed słońcem (krem w filtrem UV jest obowiązkowy) i owadami. W przypadku przewidywanych opadów, zabierz ze sobą kurtkę przeciwdeszczową i zastanów się, czy będziecie mieli gdzie się skryć.
Zostaw informację o tym, gdzie jedziesz i o której zamierzasz wrócić, szczególnie jeśli wyruszasz w teren samotnie. Na szczęście poważne wypadki zdarzają się rzadko, ale jeśli koń okuleje i będziecie musieli wracać stępem, niech twoi bliscy wiedzą, gdzie cię szukać.

Naładuj do pełna komórkę i trzymaj ją przy sobie. Złośliwość rzeczy martwych w połączeniu z naszym roztargnieniem powoduje, że komórki rozładowują się zwykle wtedy, kiedy najbardziej ich potrzebujemy. Nie wkładaj telefonu do sakwy przy siodle – jeśli spadniesz, a koń pogalopuje hen przed siebie, nie będziesz mógł zadzwonić po pomoc.
Jedź w teren tylko na koniu, którego na ujeżdżalni potrafisz bez problemu zatrzymać i sterować nim we wszystkich chodach. Jeśli nie jesteś pewien swoich umiejętności, posłuszeństwa konia albo po prostu dostałeś wierzchowca, na którym nie czujesz się dobrze, nie wybieraj się w teren. W nieznanym otoczeniu problemy potęgują się, zdarza się, że koń się spłoszy lub poniesie. Musisz potrafić nim wtedy sterować!

Sprzęt do zadań specjalnych

W terenie miej zawsze zapięty kask! Nawet najspokojniejszy koń może się spłoszyć, a lądowanie po potencjalnym upadku często nie będzie tak miękkie jak na ujeżdżalni. Nie chcesz przecież uderzyć niechronioną głową o kamień, drzewo czy wylądować pod kopytami konia. Zastanów się też nad kamizelką ochronną, która zapobiega urazom tułowia.
Poszukaj sportowych okularów przeciwsłonecznych, które będzie się wygodnie nosiło razem z kaskiem. Najlepiej zabierz go ze sobą na zakupy i przymierz kilka modeli. Oczy warto chronić nie tylko przed promieniowaniem UV, ale również przed gałęziami, które często niespodziewanie uderzają jeźdźców w twarz.

Załóż kantar pod ogłowie i zabierz ze sobą uwiąz. Dzięki temu będziesz mógł zrobić przerwę, przywiązać konia lub pozwolić mu wygodnie skubać trawę. Nawet jeśli nie planujesz postojów, będziesz przygotowany, aby w niespodziewanych sytuacjach zsiąść z konia i przywiązać go na chwilę, choćby do pobliskiego drzewa.
Jeśli poruszasz się po drogach, po których jeżdżą samochody, załóż odblaskową kamizelkę. W wielu stajniach przyjęło się, że w kamizelce jedzie tylko czołowy i ostatni jeździec. Jednak najlepiej, aby kamizelkę posiadał każdy z was. Dzięki temu będziecie lepiej widoczni i gotowi na „przegrupowanie”.

Wyjechaliśmy!

Czołowym powinien być doświadczony jeździec i przewidywalny, dobrze wyszkolony koń. Osoby najmniej doświadczone powinny jechać w środku, a nie zamykać zastęp. Jeśli jesteście na podobnym poziomie, zmieniajcie czołowego. Konie, które zawsze chodzą jako pierwsze mogą być trudne do wstrzymania jeśli przyjdzie im iść za innymi końmi, a środkowym dobrze robi, jeśli czasami w terenie wymaga się od nich czegoś więcej, niż tylko podążanie za ogonem.
Zachowuj odległość pomiędzy końmi! Jechanie na ogonie jest niebezpieczne nie tylko dlatego, że koń przed tobą może kopnąć i dosięgnąć nie tylko twojego wierzchowca, ale również twojej łydki lub kolana. W razie upadku lub gwałtownego hamowania, bez odpowiednich odległości możesz po prostu nie zdążyć wyhamować i karambol gotowy – zupełnie jak w samochodzie.

Jako czołowy daj znak do zmiany chodu. Przed zakłusowaniem lub zagalopowaniem upewnij się, że wszyscy są na to gotowi – sam nie chciałbyś przecież, aby konie przed tobą zaczęły kłusować kiedy ty akurat dociągasz popręg. Ustalcie znak na przejście do wolniejszego chodu (np. popularne podniesienie w górę wyprostowanej ręki), aby zaskoczeni jeźdźcy za tobą nie wylądowali na zadzie twojego konia.

Jeśli musicie przejść przez ulicę, róbcie to razem, aby żaden koń nie został sam po drugiej stronie. Instynkt stadny może spowodować, że nie sposób będzie go utrzymać, a co za tym idzie, wbiec z jeźdźcem pod pędzący samochód. Utwórzcie zwartą grupę i przejdźcie przez ulicę razem.

Rób przerwy, a jeśli jedziesz dość długo lub jest gorąco, zapewnij koniowi dostęp do wody. Pamiętaj jednak, żeby nie poić zgrzanego konia! Stępuj min. 10 minut przed i po wodopoju.
Na podjazdach i trudnym podłożu przejdź do półsiadu. Dzięki temu koń łatwiej utrzyma równowagę i będzie mu łatwiej balansować na kamieniach lub nierównościach. Niezależnie od podłoża, również galopować w terenie powinieneś w półsiadzie.

10 minut przed dotarciem do stajni przejdź do stępa, nawet jeśli planujesz jeszcze pojeździć na ujeżdżalni. Wiele koni ma tendencję do przyspieszania, kiedy zbliżają się do stajni, a u niektórych ten nawyk przeradza się w niebezpieczne ponoszenie. Lepiej więc temu zapobiegać pokazując koniowi, że do stajni dojeżdżacie stępem.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.